Zakończenie pracy magisterskiej

5/5 - (2 votes)

Praca magisterska napisana na seminarium naukowym z prawa kanonicznego

Dzisiejszy świat charakteryzuje się trudnymi warunkami życiowymi, niewłaściwymi stosunkami społecznymi, jak również ciągłym pośpiechem. Ta sytuacja powoduje, że coraz częściej pojawiają się przypadki chorób umysłowych i psychicznych. W związku z powyższym zachodzi coraz większa możliwość nadużycia sakramentu małżeństwa, gdy małżeństwo zawierają osoby niezdolne do wyrażenia zgody małżeńskiej.

Oczywiście nie każdy niezbyt normalny przypadek powoduje od razu niezdolność do wyrażenia zgody, a tym samym do zobowiązania się na przyszłość. Kolejne rozdziały podejmowały stawiane przez prawo kanoniczne wymagania. W pierwszej części analiza zgody małżeńskiej wykazała jej personalistyczny aspekt i konieczność całościowego ujmowania człowieka. Wynikła również decydująca pozycja woli i jej wolności oraz pomocnicza, ale jakże ważna rola rozumu i poznania. W związku z powyższym przedstawione zostało tzw. wystarczające używanie rozumu, które jest konieczne do wyrażenia zgody. Jest to pośredni stan rozeznania grzechu ciężkiego i działań człowieka pełnoletniego. Przyczyną braku w tej dziedzinie jest choroba umysłowa, choć analiza wykazała odejście od tego określenia z powodu niemożności jego zdefiniowania.

Preferuje się określenie „poważne zakłócenie psychiczne”, gdyż ten termin nie zakłada w sobie jakoby umysł, czyli władza duchowa podlegała schorzeniu. Istnienie tych zakłóceń w chwili zawierania zgody powoduje jej nieważność. Dużą rolę, jak się okazało, pełni znajomość klasyfikacji chorób, oraz jej okresowości. Trudnymi terminami są „okres jasny” i „częściowe rozeznanie”. Pierwszy z nich jest uważany za dogodny, by zawrzeć małżeństwo, choć są poglądy przeciwne z racji habitualności choroby; oraz rzadkości występowania tych okresów. „Częściowe rozeznanie” jest kwestią sporną. Dawniej uznawano istnienie amencji i demencji.

Dzisiaj m.in. Góralski jest temu przeciwny i uznaje kogoś za chorego lub zdrowego w totalnym ujęciu, nie wyłączając jakiejś jednej dziedziny. Analizując drugi element niezdolności do wyrażenia zgody małżeńskiej przedstawiono, że konieczna jest tzw. „facultas critica”, czyli zdolność krytycznej oceny prowadząca do praktycznej decyzji. Termin ten wykracza poza samo poznanie. Konieczna jest wolność woli i istnienie motywów małżeństwa. Brak ich może budzić podejrzenia. Stopień tej niezdolności określa się przez proporcjonalność zgody do jej przedmiotu a wyjściem jest domniemanie, że po osiągnięciu dojrzałości posiada się odpowiednie rozeznanie, które nie jest równe jeszcze osobom pełnoletnim. Po określeniu minimalnej, ale koniecznej wiedzy przy wyrażaniu zgody, którą określają kanony 1055 i 1096, został przedstawiony przedmiot małżeństwa, którym jest zorganizowane współżycie, trwałość i potomstwo. Niezdolność do wypełnienia obowiązków obejmuje dobro potomstwa, małżonków, jedności i sakramentu.

Cechami niezdolności są: ciężkość, uprzedniość, trwałość i absolutność, Przyczyny mogą pochodzić ze sfery psychoseksualnej (np. homoseksualizm) lub pozaseksualnej (np. niedojrzałość osobowości). Praca niniejsza wykazuje jasno, że Prawodawca nie stawia zbyt wysokich wymagań przy zawieraniu małżeństwa, co, jak zostało przedstawione, wynika z naturalnych praw każdej osoby. Konkretne schorzenia nie są podane jako przyczyny niezdolności do małżeństwa. Prawie na każdym kroku pojawia się ważne i właściwe podejście, które każe patrzeć na konkretną osobę indywidualnie, po wtóre na jej konkretne schorzenie, rzeczywisty przebieg i czas trwania anomalii. Widać z tego, że ważny jest przede wszystkim człowiek i jego naturalne prawa wynikające z jego godności.

Wybrane zagadnienia dotyczące ewolucji instytucji ochrony dóbr osobistych na ziemiach polskich

5/5 - (1 vote)

Po odzyskaniu niepodległości w roku 1918 Polska niejako „odziedziczyła” po zaborcach ich systemy prawne. Toteż podstawowym problemem suwerennego państwa stała się unifikacja prawa – w tym także cywilnego. Kodeks cywilny austriacki dawał dobre podstawy do zapewnienia szerokiej ochrony dóbr osobistych. Unormowania chroniące prawa podmiotowe osobiste nawiązywały do koncepcji prawa natury. Ochrona nazwiska była zapewniona poprzez środek, jakim było roszczenie o zaniechanie oparte na przesłance bezprawności. Konsekwencją pozbawienia człowieka wolności miało być przede wszystkim tej wolności przywrócenie i to roszczenie przysługiwało niezależnie od roszczeń majątkowych, z jakimi można było przeciwko sprawcy wystąpić. W wypadku obrazy czci istniała możliwość żądania odwołania – i to publicznego – zarzutów.

Przepis ten miał na celu głównie ochronę interesów majątkowych przed ich uszczupleniem na skutek naruszenia czci, bowiem te roszczenia były aktualne tylko wówczas, gdy nastąpiło zawinione rozpowszechnianie nieprawdziwych stwierdzeń i gdy to rozpowszechnienie narażało na niebezpieczeństwo „cudzy kredyt, zarobek lub powodzenie”. Zatem ochrona dóbr osobistych służyła głównie ochronie interesów majątkowych. Na skutek tego roszczenia niemajątkowe, mające na celu ochronę dóbr osobistych, podlegały tym samym regułom co roszczenia majątkowe. Kodeks cywilny austriacki zapewniał też ochronę każdej osobie, której prawo do używania jej nazwiska zostało zakwestionowane, lub której wyrządzono krzywdę poprzez „nieprawe” używanie jej nazwiska. Osoba pokrzywdzona w ten sposób miała prawo do wystąpienia z roszczeniem o zaniechanie. Przesłanką takiego roszczenia było uznanie działania naruszającego za bezprawne.

Kodeks cywilny niemiecki przewidywał możliwość wystąpienia z roszczeniami niemajątkowymi tylko w celu ochrony nazwiska. Jeżeli czyjeś uprawnienie do używania nazwiska zostało naruszone, bądź jego interes został naruszony przez to, że ktoś bezprawnie tego nazwiska używał – wówczas osoba poszkodowana mogła żądać usunięcia tego naruszenia. Przysługiwało jej również roszczenie o zaniechanie, jeżeli zachodziła obawa dalszych naruszeń. W wypadku, gdy stan naruszenia już zaistniał można było żądać usunięcia stanu bezprawnego przez złożenie odpowiedniego oświadczenia, czy sprostowania. Inne przepisy kodeksu cywilnego niemieckiego przewidywały ochronę dóbr osobistych poprzez środki majątkowe, głównie zadośćuczynienie pieniężne. Następnie doktryna i orzecznictwo przyjęły możliwość wystąpienia z roszczeniem o zaniechanie w wypadku naruszenia wszelkich dóbr osobistych, akceptując dodatkowo zastosowanie innych środków niemajątkowych, tzn. przeproszenia i odwołania.

Okres międzywojenny cechowała intensywna działalność ustawodawcza, obejmująca również sferę ochrony dóbr osobistych. Istotne znaczenie dla tego problemu miała ustawa o prawie autorskim z 29 marca 1926 roku. To w tym akcie po raz pierwszy użyto wyrażenia „prawa osobiste” na określenie praw o charakterze niemajątkowym, przysługujących twórcy niezależnie od praw majątkowych i mających służyć ochronie interesów „duchowych”. Art. 62 wymienionej ustawy dawał twórcy, „któremu wyrządzono szkodę w zakresie jego osobistego stosunku do dzieła” możliwość wystąpienia z roszczeniem o zaniechanie czynów krzywdzących i usuniecie ich skutków, w szczególności w formie publicznego odwołania lub innej deklaracji publicznej. Twórcy przysługiwało także roszczenie o naprawienie szkód majątkowych będących skutkiem naruszenia. Sposoby naruszenia ustawodawca wymienił tylko przykładowo, nie chcąc krepować swobody sędziego. Nowela z 22 marca 1933 roku do ustawy o prawie autorskim, upoważniła Prokuratorię Generalną do występowania z roszczeniami z art. 62 po śmierci twórcy, jeżeli przemawiał za tym interes publiczny.

Nawiązania do idei szerokiej ochrony praw osobistych znalazły swoje odbicie w sferze tzw. własności przemysłowej. Chodzi tu głownie o ustawę z 2 sierpnia 1926 roku o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz rozporządzenie Prezydenta RP z 22 marca 1928 roku o ochronie wynalazków i znaków towarowych. Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji miała na celu przede wszystkim ochronę interesów majątkowych przedsiębiorcy przed „wdzieraniem się w klientelę”. Tak więc dobra osobiste były chronione tylko pośrednio, o ile zostały one przez owo wtargnięcie naruszone – np. przez rozpowszechnianie oczerniających przedsiębiorcę informacji. Ustawa przewidywała roszczenia zarówno majątkowe, jak i niemajątkowe, a przesłanką do wystąpienia z nimi było uznanie za bezprawne działań naruszających. Podobnie było w przypadku drugiej z wymienionych ustaw – nie przewidywała ona odrębnej ochrony interesów osobistych przez przyznanie uprawnionym odpowiednich praw podmiotowych. Ochrona dóbr osobistych realizowana była tylko, gdy ich naruszenie wiązało się z wkroczeniem w sferę wyłączności chronionej przez patent.

Ważnym etapem dla kwestii ochrony dóbr osobistych był projekt części ogólnej kodeksu cywilnego, przygotowany przez I. Koschembahra – Łyskowskiego. Podstawowym założeniem tego projektu było zerwanie z konstrukcją prawa podmiotowego. Koncepcja ochrony dóbr osobistych zakładała, że „prawa osobistości” nie są prawami podmiotowymi, lecz tylko dowodem uznania doniosłej pozycji człowieka przez porządek prawny. Ochrona osobistości przysługiwać miała przed każdym naruszeniem i to niezależnie od przesłanki bezprawności. Projekt określał dotkniętego w swej osobowości jako tego, „kto miał interes materialny lub moralny w tym, aby druga strona nie postąpiła tak, jak postąpiła.” Projekt kodeksu wśród roszczeń będących następstwem naruszenia wymieniał roszczenie o przywrócenie stanu sprzed naruszenia, a jeżeli było to niemożliwe – można było żądać zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie mogło przybrać formę pieniężną lub przeproszenia czy też odwołania. W każdym wypadku można było żądać stwierdzenia stanu rzeczy oraz zabezpieczenia przeciwko kolejnemu „dotknięciu osobistości”. Projekt kładł nacisk głównie na sankcje majątkowe.

Do problematyki ochrony dóbr osobistych odnosił się również kodeks zobowiązań. Jego twórcy skupili się głownie na kwestii zadośćuczynienia za krzywdę. Przepisy tego kodeksu wykazywały tendencję do ograniczenia możliwości żądania zadośćuczynienia do przypadków naruszenia najcenniejszych dóbr osobistych człowieka, szczególnie wtedy, gdy naruszenie takie mogło się wiązać z ujemnymi przeżyciami psychicznymi.

Okres powojenny do roku 1950 nie przyniósł zasadniczych zmian w dziedzinie ochrony dóbr osobistych, aczkolwiek art. 24 prawa osobowego z 1945 r. dawał każdemu, komu zaprzeczono prawa do używania nazwiska lub czyj interes został naruszony przez bezprawne używanie nazwiska lub pseudonimu prawo do żądania zaniechania tych działań. Konieczność całościowego unormowania dóbr osobistych znalazła swój wyraz w projekcie kodeksu cywilnego z 1947 roku. Art. 19 tego projektu głosił, że każdy, czyj interes został naruszony działaniami osoby nieuprawnionej może żądać zaniechania tych działań. Warunkiem ochrony był bezprawny charakter naruszenia. Projekt nie używał określenia dobra osobistego, czy prawa osobistego, posługiwał się pojęciem „interes osobisty”.

W roku 1950 nastąpiła zasadnicza zmiana w kwestii dóbr osobistych, gdyż art. 11 i 39 przepisów ogólnych prawa cywilnego stworzyły podstawy dla ochrony tych dóbr zarówno osób fizycznych, jak i prawnych. Główny nacisk położono na niemajątkowe środki ochrony, uregulowania określające sankcje majątkowe pozostawiono niezmienione. Pojawiły się zagadnienia interpretacyjne, dotyczące szczególnie pojęcia dobra osobistego, a także rozważania w kwestii pluralistycznej i monistycznej koncepcji dóbr osobistych. Powszechnie uznawano, że przedmiotem ochrony są poszczególne dobra osobiste, a nie jakieś jedno ogólne dobro w postaci np. „nienaruszalności uczuć”. Możliwość żądania ochrony uzależniona była od bezprawności działania naruszającego. Ciężar dowodu w tym zakresie obciążał powoda. Za okoliczności wyłączające bezprawność uznawano działanie w ramach porządku prawnego, wykonywanie praw podmiotowych, obrona interesu zasługującego na ochronę i zezwolenie uprawnionego, ale tylko pod pewnymi warunkami i na zasadzie wyjątku. Jeżeli chodzi o roszczenia, to ustawodawca wymieniał wyraźnie tylko jedno – roszczenie o zaniechania działań naruszających. Ustawa nie wymieniała wyraźnie roszczeń o usuniecie skutków naruszenia, czy roszczenia o ustalenia, nikt jednak nie negował faktu, że możliwość ich żądania wynika pośrednio z art. 11 p.o.p.c.

Wstęp pracy magisterskiej

5/5 - (2 votes)

Praca magisterska napisana na seminarium naukowym z prawa kanonicznego

Temat pracy nasunął się całkiem przypadkowo przez zetknięcie się z małżeństwem zawartym pod przymusem. Podczas poszukiwań materiałów dotyczących zgody małżeńskiej spotkałem się z zagadnieniem, które jest treścią kanonu 1095. Ponieważ moje zainteresowania obejmują psychologię, podjąłem się pisania tematu, który graniczy z tą dziedziną. Celem mojej pracy jest przedstawienie czynników, które powodują niezdolność do wyrażenia zgody małżeńskiej.

Zauważając wiele trudności związanych z analizą tego tematu tu, podjąłem koncepcję wynikającą bezpośrednio ze wspomnianego kanonu, który wymienia trzy elementy powodujące niezdolność w tym przedmiocie. Moją metodą pracy jest metoda analityczna, dzięki której z jednej strony analizując stany patologiczne z punktu widzenia psychologiczno-psychiatrycznego, a z drugiej strony poddaję dany stan analizie prawnej. W pierwszym rozdziale najpierw podjęta zostanie sprawa terminów związanych z sakramentem małżeństwa ze szczególnym uwzględnieniem terminu „przymierze małżeńskie”.

Poruszony zostanie rozwój małżeństwa i jego element sprawczy, czyli zgody, która jest aktem woli. Dlatego zostanie ona scharakteryzowana przez jej właściwe elementy, przedmiot i personalistyczny charakter. Drugi rozdział będzie obejmował stronę rozumową, czyli poznawczy akt zgody małżeńskiej. Zostanie wyjaśniony termin „wystarczające używanie rozumu”, „niedorozwój umysłowy”, problem okresowości i zakresu chorób umysłowych jak i ich klasyfikacji.

Poruszony zostanie również temat stanów chwilowego braku używania rozumu. Rozdział trzeci podejmie sprawę rozeznania oceniającego, które jest ściśle związane z momentem decyzyjnym. Zostanie przedstawione, jak w historii stawiano w tej dziedzinie wymagania w stosunku do nupturienta. Konieczna jest także analiza tzw. „stopnia braku używania rozumu”, gdyż tylko poważny brak w tej dziedzinie powoduje niezdolności do wyrażenia zgody małżeńskiej. Analiza obejmie również czynniki wpływające na zmniejszenie rozeznania.

Podane zostaną zatem metody pomagające w określeniu stopnia braku rozeznania, jak też minimum wiedzy, jakie nupturient powinien posiadać, by mieć wystarczające rozeznanie. Podstawą będzie tu kanon 1096 i 1055. Podany zostanie przedmiot rozeznania oraz odróżnienie go od pojęć pokrewnych. Przedmiot czwartego rozdziału różni się zasadniczo od pozostałych tym, że zajmuje się stroną praktyczną tego problemu, czyli zdolnością do wypełnienia obowiązków małżeńskich. Wyjaśnione zostanie pojęcie „niezdolności” w tym względzie, jej zakres oraz problem jej autonomicznego istnienia jako tytułu do nieważności małżeństwa. Określone zostaną właściwości i przyczyny tego braku, jak również obowiązki małżeńskie, których ta niezdolność dotyczy.

Przy analizie rde głównym opracowaniem była książka Teodora Benscha pt.:”Wpływ chorób umysłowych na ważność umowy małżeńskiej”. Jest to stara pozycja, bo z 1936 r., ale jak się okazuje wciąż aktualna i jedyna w swoim rodzaju, gdyż jest często cytowana przez współczesnych kanonistów. Pomocną okazała się praca Henryka Bless’a pt.:”Zarys psychiatrii duszpasterskiej”, z której skorzystałem dla zorientowania się nad sprawą odpowiedzialności za czyny w różnych stanach chorobowych.

Ważną pozycją stał się dla mnie także artykuł pani psycholog Stanisławy Steuden, która poruszyła sprawę pojawiających się problemów psychicznych w procesach dotyczących orzekania o nieważności małżeństwa z zakresu kanonu 1095. Duży nacisk nałożyłem na sferę psychologiczną. Nie znaczy to jednak, że praca wykracza dziedzinę kanonistyki i jest pracą z psychologii. Podane wyżej pozycje posłużyły mi jedynie jako podstawy do definicji i opisów stanów chorobowych, a więc jako fachowe uzupełnienie wiedzy zawartej w artykułach i podręcznikach Prawa Kanonicznego.

Chciałbym złożyć tu podziękowanie mojemu promotorowi ks.drowi Zenonowi Niemczykowi ze prowadzenie tej pracy, cenne uwagi i pomoc we właściwym zrozumieniu tego problemu. Podziękowania kieruję również do kleryków Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnie«nie, którzy pomogli mi w poszukiwaniu niezbędnej literatury.

Zakończenie pracy magisterskiej z prawa pracy

5/5 - (1 vote)

Polski ustawodawca uzupełniając istniejący system ochrony roszczeń pracowniczych o zupełnie nowy mechanizm – fundusz gwarancyjny, w bardzo dużym zakresie wzorował się na rozwiązaniach przyjętych w państwach członkowskich Unii Europejskiej oraz opracowanych przez Międzynarodową Organizację Pracy. Z tych względów zasady funkcjonowania powołanego w Polsce Funduszu nie odbiegają od uregulowań zastosowanych w państwach Europy Zachodniej.

Również zakres przyznanej ochrony jest bardzo zbliżony. W obecnym kształcie ustawa obejmuje ochroną wszystkie świadczenia, których objęcie nakazuje Konwencja MOP. W tym zakresie także wymagania Dyrektywy zostały spełnione. Jak zostało wskazane, w niektórych przypadkach polski ustawodawca przewidział nawet dalej idącą ochronę.

Zastrzeżenia budzić może jedynie zbyt wąsko ujęty w ustawie o ochronie roszczeń pracowniczych krąg pracowników uprawnionych do świadczeń z Funduszu. Z uwagi na dobrą sytuację finansową Funduszu istnieje możliwość zastosowania ustawy także do pracowników, którzy nie są zatrudniani w związku z prowadzoną przez pracodawcę działalnością gospodarczą. Rozszerzenie zakresu stosowania ustawy nie będzie miało negatywnego wpływu na całokształt finansowania Funduszu. Przede wszystkim pracownicy, których należności nie są gwarantowane przez Fundusz stanowią jedynie nieznaczną część ogółu zatrudnionych. Po wtóre pracodawcy, którzy obecnie są zwolnieni z obowiązku opłacania składek, będą zasilali Fundusz. Objęcie ochroną przez Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych roszczeń należnych tej grupie pracowników oznaczać będzie całkowite dostosowanie polskiego ustawodawstwa w tym zakresie do wymogów stawianych państwom członkowskim Unii Europejskiej. Umożliwi to także ratyfikację Konwencji MOP, czego Polska dotychczas nie uczyniła.

Uregulowania w Konwencji MOP

5/5 - (2 votes)

Międzynarodowa Organizacja Pracy (MOP) została założona w 1919 roku i od 1946 roku jest wyspecjalizowaną agencją Organizacji Narodów Zjednoczonych. Polska jest członkiem MOP od początku jej istnienia.

Główną działalnością Międzynarodowej Organizacji Pracy jest tworzenie norm prawnych, które są instrumentem oddziaływania w celu budowania sprawiedliwego ładu społecznego w poszczególnych krajach na poziomie międzynarodowym. Działalność normatywna MOP nie ogranicza się do wąsko zdefiniowanego prawa pracy, ale rozciąga się także na obszar zabezpieczenia społecznego oraz polityki społeczno-gospodarczej.

Podstawowym aktem normatywnym przyjętym przez Konferencję Generalną MOP są konwencje – akty normatywne prawa międzynarodowego. Oznacza to, że po ich ratyfikacji są one wiążące dla państw członkowskich. Cechuje je jednak pewna niezależność, ponieważ obowiązują przez określony czas, mimo że np. państwo wycofało ich ratyfikację, a nawet członkostwo w organizacji. Międzynarodowa Organizacja Pracy posiada określone środki zmuszające państwa członkowskie do ratyfikacji oraz procedury monitorowania przestrzegania ratyfikowanych konwencji.

Konwencja Międzynarodowej Organizacji Pracy w znacznej części poświęcona została uregulowaniu kwestii uprzywilejowania roszczeń pracowniczych. W państwach słabiej rozwiniętych gospodarczo, których nie stać na powołanie instytucji gwarantujących pracownikom wypłatę ich należności, jest to bowiem jedyna możliwość ochrony.

Szczególną uwagę zwrócono na wysokość przywileju egzekucyjnego. Konwencja zapewnia roszczeniom pracowniczym bardzo wysoką rangę. Powinny one wyprzedzać większość innych uprzywilejowanych roszczeń, a w szczególności należności skarbu państwa i systemu ubezpieczeń społecznych (art. 8 § 1). Bardzo ważne jest by roszczenia pracowników miały pierwszeństwo przed roszczeniami skarbu państwa, gdyż najczęściej jest tak, że zaspokojenie tego wierzyciela wyczerpuje cały majątek upadłego[10].

W takiej sytuacji ochrona roszczeń w drodze przywileju okazałaby się nieefektywna.


[10] W Niemczech ok. 80% wniosków o przeprowadzenie postępowania upadłościowego jest odrzucanych z powodu braku środków na przeprowadzenie tego postępowania.