Wstęp pracy magisterskiej

5/5 - (2 votes)

Praca magisterska napisana na seminarium naukowym z prawa kanonicznego

Temat pracy nasunął się całkiem przypadkowo przez zetknięcie się z małżeństwem zawartym pod przymusem. Podczas poszukiwań materiałów dotyczących zgody małżeńskiej spotkałem się z zagadnieniem, które jest treścią kanonu 1095. Ponieważ moje zainteresowania obejmują psychologię, podjąłem się pisania tematu, który graniczy z tą dziedziną. Celem mojej pracy jest przedstawienie czynników, które powodują niezdolność do wyrażenia zgody małżeńskiej.

Zauważając wiele trudności związanych z analizą tego tematu tu, podjąłem koncepcję wynikającą bezpośrednio ze wspomnianego kanonu, który wymienia trzy elementy powodujące niezdolność w tym przedmiocie. Moją metodą pracy jest metoda analityczna, dzięki której z jednej strony analizując stany patologiczne z punktu widzenia psychologiczno-psychiatrycznego, a z drugiej strony poddaję dany stan analizie prawnej. W pierwszym rozdziale najpierw podjęta zostanie sprawa terminów związanych z sakramentem małżeństwa ze szczególnym uwzględnieniem terminu „przymierze małżeńskie”.

Poruszony zostanie rozwój małżeństwa i jego element sprawczy, czyli zgody, która jest aktem woli. Dlatego zostanie ona scharakteryzowana przez jej właściwe elementy, przedmiot i personalistyczny charakter. Drugi rozdział będzie obejmował stronę rozumową, czyli poznawczy akt zgody małżeńskiej. Zostanie wyjaśniony termin „wystarczające używanie rozumu”, „niedorozwój umysłowy”, problem okresowości i zakresu chorób umysłowych jak i ich klasyfikacji.

Poruszony zostanie również temat stanów chwilowego braku używania rozumu. Rozdział trzeci podejmie sprawę rozeznania oceniającego, które jest ściśle związane z momentem decyzyjnym. Zostanie przedstawione, jak w historii stawiano w tej dziedzinie wymagania w stosunku do nupturienta. Konieczna jest także analiza tzw. „stopnia braku używania rozumu”, gdyż tylko poważny brak w tej dziedzinie powoduje niezdolności do wyrażenia zgody małżeńskiej. Analiza obejmie również czynniki wpływające na zmniejszenie rozeznania.

Podane zostaną zatem metody pomagające w określeniu stopnia braku rozeznania, jak też minimum wiedzy, jakie nupturient powinien posiadać, by mieć wystarczające rozeznanie. Podstawą będzie tu kanon 1096 i 1055. Podany zostanie przedmiot rozeznania oraz odróżnienie go od pojęć pokrewnych. Przedmiot czwartego rozdziału różni się zasadniczo od pozostałych tym, że zajmuje się stroną praktyczną tego problemu, czyli zdolnością do wypełnienia obowiązków małżeńskich. Wyjaśnione zostanie pojęcie „niezdolności” w tym względzie, jej zakres oraz problem jej autonomicznego istnienia jako tytułu do nieważności małżeństwa. Określone zostaną właściwości i przyczyny tego braku, jak również obowiązki małżeńskie, których ta niezdolność dotyczy.

Przy analizie rde głównym opracowaniem była książka Teodora Benscha pt.:”Wpływ chorób umysłowych na ważność umowy małżeńskiej”. Jest to stara pozycja, bo z 1936 r., ale jak się okazuje wciąż aktualna i jedyna w swoim rodzaju, gdyż jest często cytowana przez współczesnych kanonistów. Pomocną okazała się praca Henryka Bless’a pt.:”Zarys psychiatrii duszpasterskiej”, z której skorzystałem dla zorientowania się nad sprawą odpowiedzialności za czyny w różnych stanach chorobowych.

Ważną pozycją stał się dla mnie także artykuł pani psycholog Stanisławy Steuden, która poruszyła sprawę pojawiających się problemów psychicznych w procesach dotyczących orzekania o nieważności małżeństwa z zakresu kanonu 1095. Duży nacisk nałożyłem na sferę psychologiczną. Nie znaczy to jednak, że praca wykracza dziedzinę kanonistyki i jest pracą z psychologii. Podane wyżej pozycje posłużyły mi jedynie jako podstawy do definicji i opisów stanów chorobowych, a więc jako fachowe uzupełnienie wiedzy zawartej w artykułach i podręcznikach Prawa Kanonicznego.

Chciałbym złożyć tu podziękowanie mojemu promotorowi ks.drowi Zenonowi Niemczykowi ze prowadzenie tej pracy, cenne uwagi i pomoc we właściwym zrozumieniu tego problemu. Podziękowania kieruję również do kleryków Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnie«nie, którzy pomogli mi w poszukiwaniu niezbędnej literatury.

Zakończenie pracy magisterskiej z prawa pracy

5/5 - (1 vote)

Polski ustawodawca uzupełniając istniejący system ochrony roszczeń pracowniczych o zupełnie nowy mechanizm – fundusz gwarancyjny, w bardzo dużym zakresie wzorował się na rozwiązaniach przyjętych w państwach członkowskich Unii Europejskiej oraz opracowanych przez Międzynarodową Organizację Pracy. Z tych względów zasady funkcjonowania powołanego w Polsce Funduszu nie odbiegają od uregulowań zastosowanych w państwach Europy Zachodniej.

Również zakres przyznanej ochrony jest bardzo zbliżony. W obecnym kształcie ustawa obejmuje ochroną wszystkie świadczenia, których objęcie nakazuje Konwencja MOP. W tym zakresie także wymagania Dyrektywy zostały spełnione. Jak zostało wskazane, w niektórych przypadkach polski ustawodawca przewidział nawet dalej idącą ochronę.

Zastrzeżenia budzić może jedynie zbyt wąsko ujęty w ustawie o ochronie roszczeń pracowniczych krąg pracowników uprawnionych do świadczeń z Funduszu. Z uwagi na dobrą sytuację finansową Funduszu istnieje możliwość zastosowania ustawy także do pracowników, którzy nie są zatrudniani w związku z prowadzoną przez pracodawcę działalnością gospodarczą. Rozszerzenie zakresu stosowania ustawy nie będzie miało negatywnego wpływu na całokształt finansowania Funduszu. Przede wszystkim pracownicy, których należności nie są gwarantowane przez Fundusz stanowią jedynie nieznaczną część ogółu zatrudnionych. Po wtóre pracodawcy, którzy obecnie są zwolnieni z obowiązku opłacania składek, będą zasilali Fundusz. Objęcie ochroną przez Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych roszczeń należnych tej grupie pracowników oznaczać będzie całkowite dostosowanie polskiego ustawodawstwa w tym zakresie do wymogów stawianych państwom członkowskim Unii Europejskiej. Umożliwi to także ratyfikację Konwencji MOP, czego Polska dotychczas nie uczyniła.

Uregulowania w Konwencji MOP

5/5 - (2 votes)

Międzynarodowa Organizacja Pracy (MOP) została założona w 1919 roku i od 1946 roku jest wyspecjalizowaną agencją Organizacji Narodów Zjednoczonych. Polska jest członkiem MOP od początku jej istnienia.

Główną działalnością Międzynarodowej Organizacji Pracy jest tworzenie norm prawnych, które są instrumentem oddziaływania w celu budowania sprawiedliwego ładu społecznego w poszczególnych krajach na poziomie międzynarodowym. Działalność normatywna MOP nie ogranicza się do wąsko zdefiniowanego prawa pracy, ale rozciąga się także na obszar zabezpieczenia społecznego oraz polityki społeczno-gospodarczej.

Podstawowym aktem normatywnym przyjętym przez Konferencję Generalną MOP są konwencje – akty normatywne prawa międzynarodowego. Oznacza to, że po ich ratyfikacji są one wiążące dla państw członkowskich. Cechuje je jednak pewna niezależność, ponieważ obowiązują przez określony czas, mimo że np. państwo wycofało ich ratyfikację, a nawet członkostwo w organizacji. Międzynarodowa Organizacja Pracy posiada określone środki zmuszające państwa członkowskie do ratyfikacji oraz procedury monitorowania przestrzegania ratyfikowanych konwencji.

Konwencja Międzynarodowej Organizacji Pracy w znacznej części poświęcona została uregulowaniu kwestii uprzywilejowania roszczeń pracowniczych. W państwach słabiej rozwiniętych gospodarczo, których nie stać na powołanie instytucji gwarantujących pracownikom wypłatę ich należności, jest to bowiem jedyna możliwość ochrony.

Szczególną uwagę zwrócono na wysokość przywileju egzekucyjnego. Konwencja zapewnia roszczeniom pracowniczym bardzo wysoką rangę. Powinny one wyprzedzać większość innych uprzywilejowanych roszczeń, a w szczególności należności skarbu państwa i systemu ubezpieczeń społecznych (art. 8 § 1). Bardzo ważne jest by roszczenia pracowników miały pierwszeństwo przed roszczeniami skarbu państwa, gdyż najczęściej jest tak, że zaspokojenie tego wierzyciela wyczerpuje cały majątek upadłego[10].

W takiej sytuacji ochrona roszczeń w drodze przywileju okazałaby się nieefektywna.


[10] W Niemczech ok. 80% wniosków o przeprowadzenie postępowania upadłościowego jest odrzucanych z powodu braku środków na przeprowadzenie tego postępowania.

Krótki szkic unormowania problemu dóbr osobistych w prawodawstwie niemieckim

5/5 - (2 votes)

Wiele instytucji prawa współczesnego ma swoje źródło w prawie rzymskim. Tak też jest w przypadku dóbr osobistych – były one chronione przez prawo rzymskie, które przyznawało pokrzywdzonemu szereg skarg o charakterze penalnym. Najwcześniejsze założenia miały na celu powstrzymanie pokrzywdzonego od zemsty, następnie górę wzięła idea przyznania odszkodowania za poniesioną krzywdę. Szczególne znaczenie miała tu actio iniuriarum aestimatoria, gdzie chodziło o przyznanie poszkodowanemu sumy pieniężnej według uznania sędziego. Początkowo w grę wchodziło tylko odszkodowanie za uszkodzenie ciała, następnie – wszelkie zachowania będące świadomym lekceważeniem innej osoby.

Jeżeli chodzi o współczesne systemy prawne, to w zasadzie doceniają one rolę, jaką w życiu społecznym odgrywa problem dóbr osobistych. Kodeks cywilny niemiecki przewidywał ochronę nazwiska, a także roszczeń z tego prawa wynikających. Przyznawał zadośćuczynienie pieniężne za szkodę niemajątkową w wypadkach wyraźnie wskazanych przez ustawę, także zadośćuczynienie w razie uszkodzenia ciała, wywołania rozstroju zdrowia oraz pozbawienia wolności lub kwalifikowanego uwiedzenia kobiety. Jak widać katalog dóbr osobistych był wąski, stan ten zmieniła wprowadzona w 1949 roku ustawa konstytucyjna, wymieniająca podstawowe prawa człowieka i obywatela – godność, prawo do swobodnego rozwoju osobowości itp. Dobra osobiste znalazły również ochronę na podstawie przepisów ustaw szczególnych.

Dobra osobiste są zakorzenione i promieniują podstawową wartością godności człowieka. Ochrona dóbr osobistych służy nie tylko możliwości egzystencji osoby, ale także rozwojowi i samorealizacji”, wyjaśnia istnienie dóbr osobistych i wskazuje ich cele. Odnosi się do niemieckiego podejścia jednopoziomowego. Nie ma to wpływu na rozumienie osobowego charakteru towarów.[1]


[1] P. Machnikowski, Odpowiedzialność za majątkowe skutki naruszenia dobra osobistego w projekcie księgi pierwszej kodeksu cywilnego [w:] J. Balcarczyk (red.), Dobra osobiste w XXI wieku, Warszawa 2012, s. 27.

Krąg pracodawców

5/5 - (1 vote)

praca magisterska z prawa pracy

1. Dyrektywa.

Dyrektywa nie określa bezpośrednio kręgu pracodawców, do których ma zastosowanie. Nie przewiduje jednak wyłączeń ani ograniczeń, tak jak to czyni w odniesieniu do kręgu pracowników. Płynie stąd wniosek, że Dyrektywę należy stosować do wszystkich pracodawców mających siedzibę na terytorium państw członkowskich. Nie jest zatem możliwe wyłączenie przez państwa członkowskie zastosowania Dyrektywy w odniesieniu do określonych dziedzin gospodarki, ani też do poszczególnych pracodawców, ze względu na występujące odrębności.

2. Pracodawcy objęci zakresem zastosowania Konwencji i Zalecenia.

Generalnie Konwencja ma zastosowanie do wszystkich pracodawców (art. 4). Decydujące znaczenie dla zakresu jej zastosowania będzie miało zdefiniowanie pojęcia “pracodawca” w prawie krajowym. Ze względów celowościowych Konwencja dopuszcza, przy spełnieniu określonych przesłanek, wyłączenie spod zastosowania Konwencji poszczególnych kategorii pracodawców (art. 3 § 3). Państwo, które ratyfikowało obie części Konwencji, może po konsultacjach z najbardziej reprezentatywnymi organizacjami pracodawców i pracowników, ograniczyć stosowanie przepisów normujących ochronę poprzez instytucje gwarancyjne do niektórych gałęzi działalności gospodarczej. Takie ograniczenie musi być przedstawione wraz z uzasadnieniem w deklaracji o ratyfikacji Konwencji.

3. Pracodawcy objęci ustawą o ochronie roszczeń pracowniczych.

Ustalenie kręgu pracodawców, do których odnosi się ustawa ma zasadnicze znaczenie dla zakresu jej stosowania. Pozwala mianowicie określić, kto jest zobowiązany do odprowadzania składek na rzecz Funduszu, a także wskazać pracowników uprawnionych do korzystania z dobrodziejstwa ustawy.

Ustawa definiuje na własne potrzeby pojęcie pracodawcy. Ma ono węższy zakres niż w Kodeksie Pracy. Pracodawcą w rozumieniu ustawy jest osoba fizyczna lub jednostka organizacyjna zatrudniająca pracowników w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą (art. 2 ust. 1 ). Pracodawcami w rozumieniu cytowanego przepisu nie są jednakże zakłady budżetowe i gospodarstwa pomocnicze jednostek budżetowych.

Przepisy ustawy stosuje się do wszystkich pracodawców, z wyjątkiem tych, którzy nie mają zdolności upadłościowej, jak też takich, którzy stosownie do przepisów szczególnych nie mogą zostać zlikwidowani. Powyższa, wydawałoby się nader prosta reguła stała się przedmiotem licznych kontrowersji interpretacyjnych. Doprowadziły one nawet do zmiany redakcyjnej przepisu. W brzmieniu pierwotnym  art. 2 ust. 1 ujęty był w sposób negatywny. Stosownie do niego przepisów ustawy nie stosowało się “…do pracodawcy, co do którego odrębne przepisy wyłączają możliwość ogłoszenia upadłości i likwidacji”.

Przy takiej redakcji powstała podstawowa trudność interpretacyjna dotycząca przedsiębiorstw państwowych, których zdolność upadłościowa jest uzależniona od złożenia lub niezłożenia przez właściwy organ uprawniony do reprezentowania Skarbu Państwa oświadczenia o przejęciu zobowiązań przedsiębiorstwa. Wobec niepewności co do złożenia oświadczenia przez Skarb Państwa nie było możliwości ustalenia z góry, czy dany podmiot podlega upadłości i czy jest zobowiązany do opłacania składek na Fundusz.

Zarysowaną trudność interpretacyjną starano się usunąć w toku nowelizacji z 1995 r.[50].

Wówczas to przepisowi  art. 2 ust. 1 nadano brzmienie pozytywne, wskazując że przepisy ustawy stosuje się do każdego pracodawcy, co do którego przepisy szczególne nie wyłączają możliwości postawienia w stan upadłości, jak również dopuszczają ewentualność likwidacji. Poprzez nadanie nowego sformułowania art. 2 ust. 1 ustawodawca ewidentnie uniezależnił stosowanie ustawy do przedsiębiorstw państwowych od zachowania się przedstawiciela Skarbu Państwa. Nie zmienia to jednak faktu, że w nowym brzmieniu wymieniony przepis ujęty jest wadliwie, co może stać się źródłem kolejnych wątpliwości[51].

Objęcie ustawą poszczególnych grup pracodawców stało się źródłem poważnych rozbieżności interpretacyjnych. Powstawały one na tle obu przesłanek zawartych w art. 2 ustawy, tzn. dotyczyły zarówno pojęcia pracodawcy w rozumieniu ustawy, jak i zdolności upadłościowej oraz możliwości likwidacji poszczególnych grup podmiotów.

Źródła nadmienionych wątpliwości nie są jednorodne. Po części można uznać, że niektóre z problemów mają głębszy charakter. Tak na przykład na tle sformułowań ustawy nie jest do końca jasne czy pracodawcy, których działalność gospodarcza ma charakter uboczny (fundacje, stowarzyszenia, związki zawodowe, partie polityczne, związki wyznaniowe) objęci są jej zakresem. Sytuację komplikują liczne kontrowersje dotyczące zdolności upadłościowej tych podmiotów na gruncie prawa upadłościowego[52].

Generalnie jednak wydaje się, że spory wokół stosowania ustawy do poszczególnych grup pracodawców mają czysto pragmatyczny charakter i są w istocie sporami do złudzenia przypominającymi procesy toczone na tle typowego obrotu gospodarczego. Z jednej strony mamy do czynienia z ZUS, który w dążeniu do zapewnienia jak najlepszego stanu finansowego Funduszu (przez jak najszerszy pobór składek) prezentuje możliwie najbardziej agresywną definicję “zatrudniania pracowników w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej”. Drugą stroną sporów są pracodawcy (w rozumieniu  Kodeksowym), broniący się przed kolejnym obciążeniem, jakie konstytuuje składka.

Dobrą ilustrację wzmiankowanej agresywnej interpretacji forsowanej przez ZUS stanowią dwa procesy, których przyczyną stała się próba narzucenia obowiązku płacenia składek odpowiednio: szkole społecznej i kancelarii notarialnej. W pierwszym z wymienionych procesów ZUS wywodził obowiązek płacenia składki przez szkołę społeczną z okoliczności, iż szkoła taka nie jest zakładem budżetowym, w związku z czym nie dotyczy jej wyłączenie przewidziane w art. 2 ust. 1 ustawy. Zdaniem ZUS przeszkody do objęcia szkoły zakresem działania ustawy nie stanowi też okoliczność, że szkoła nie prowadzi działalności gospodarczej, bowiem wystarczające jest, że ma taką możliwość. Stanowisko to zostało odrzucone przez oba rozpatrujące sprawę sądy. Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia wskazał, że działalności szkoły nie można przypisać charakteru gospodarczego oraz zatrudniania pracowników w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Wynika to z ustawy o systemie oświaty, która nie przewiduje możliwości prowadzenia działalności gospodarczej przez szkołę tak publiczną, jak też prywatną. Możliwości takiej nie przewidywał też statut szkoły. Sąd Apelacyjny z kolei, w swoim rozstrzygnięciu[53] szczególną uwagę zwrócił na definicję ustawową działalności gospodarczej zawartą w ustawie z 23.12.1988 o działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 41, poz. 324 ze zm.). Zgodnie z tą definicją, podstawową cechą działalności gospodarczej jest prowadzenie jej w celu osiągnięcia zysku (zarobku). Z zebranego w sprawie materiału wynikało, że celem prowadzenia szkoły nie była chęć osiągnięcia zysku (zgodnie ze statutem szkoły jej celem jest osiągnięcie rozwoju intelektualnego i psychofizycznego uczniów). To że koszty prowadzenia szkoły były pokrywane między innymi z opłat rodziców nie przesądza o zarobkowym charakterze działalności. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że szkoła nie prowadzi działalności gospodarczej i nie może być uznana za pracodawcę w rozumieniu art. 2 ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych.

Podobne rozstrzygnięcie zapadło w związku z zagadnieniem prawnym przekazanym Sądowi Najwyższemu, dotyczącym notariusza zatrudniającego pracowników w swojej kancelarii[54].

ZUS w wydanej decyzji argumentował, że notariusz jest osobą fizyczną zatrudniającą pracowników w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Zdaniem Sądu Najwyższego notariusz nie jest podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą w rozumieniu ustawy o działalności gospodarczej. Czynności notariusza mają znacznie szersze znaczenie, niż czynności usługowe, o których mówi ustawa o działalności gospodarczej. Również art. 24 ustawy o działalności gospodarczej odnoszący się do świadczenia pomocy prawnej (obsługi prawnej) nie obejmuje czynności notarialnych. Podjęcie działalności notarialnej nie wymaga zgłoszenia ani wpisu do ewidencji działalności gospodarczej.

Zdaniem Sądu Najwyższego niesłuszna jest argumentacja organu rentowego, uzasadniająca obowiązek opłacenia składki na fundusz, przepisem mówiącym, że w zakresie ubezpieczeń społecznych do notariuszy i ich rodzin stosuje się przepisy ustawy o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą (art. 24 ustawy Prawo o notariacie). Wykładnia gramatyczna tego przepisu, w żaden sposób nie uprawnia do wniosku, prezentowanego przez organ rentowy, że skoro do notariuszy stosuje się przepisy o ubezpieczeniu społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą, to są oni osobami prowadzącymi taką działalność. Celem tego przepisu  było zapewnienie notariuszom ubezpieczenia społecznego, a gdyby ustawodawca traktował wykonywanie zawodu notariusza jako działalność gospodarczą, to zamieszczenie tego przepisu w Prawie o notariacie byłoby zbędne. Zdaniem sądu podkreślić też trzeba, że składka na FGŚP nie jest składką na ubezpieczenie społeczne, a ZUS dokonuje jedynie poboru tych składek. Również świadczenia wypłacane z Funduszu nie mają charakteru świadczeń z ubezpieczenia społecznego.

Z uwagi na powyższe argumenty Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że notariusz prowadzący kancelarię jest pracodawcą zatrudnionych w niej pracowników, jednakże, ponieważ nie prowadzi działalności gospodarczej, nie jest pracodawcą w rozumieniu ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych. Nie jest zatem zobowiązany do opłacania składki na Fundusz. Bez znaczenia jest przy tym, czy kancelaria notarialna może ulec upadłości i likwidacji.

Problem wyłączenia stosowania ustawy w odniesieniu do jednostek, które nie mają zdolności upadłościowej i nie mogą zostać zlikwidowane, budzi w praktyce równie wielkie kontrowersje. Także i w tym zakresie daje się zauważyć tendencja ZUS do zobowiązywania do uiszczania składek możliwie najszerszego kręgu podmiotów. Dążenia te nie znajdują na ogół aprobaty sądów. Reprezentatywne przykłady tworzą tu orzeczenia dotyczące obowiązku opłacania składki przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa i jej oddziały terenowe[55] oraz przez Lasy Państwowe i ich jednostki organizacyjne – nadleśnictwa[56].

W pierwszym z tych orzeczeń już Sąd Wojewódzki przychylił się do stanowiska Agencji stwierdzając, że ustawa o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa (powołująca Agencję Własności Rolnej) nie przewiduje trybu likwidacji Agencji, która działając w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa nie ma również zdolności upadłościowej. Od tego wyroku rewizję złożył ZUS, argumentując że ustawa o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa nie wyklucza możliwości likwidacji Agencji “w trybie ustawowym”. W postępowaniu przed Sądem Najwyższym, któremu Sąd Apelacyjny przekazał sprawę jako budzącą wątpliwości, Agencja starała się wykazać, że nie jest pracodawcą w rozumieniu ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych, gdyż nie prowadzi działalności gospodarczej. Sąd Najwyższy nie uznał jednak tej argumentacji. Fakt, że Agencja realizuje zadania wynikające z polityki Państwa i nie posiada pełnej wolności gospodarczej nie oznacza, że nie prowadzi ona, a zwłaszcza jej oddziały terenowe, działalności gospodarczej. Zgodnie bowiem z art. 20 ust. 1 ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, Agencja prowadzi samodzielną gospodarkę finansową, a w ramach jej zadań, określonych w art. 6 mieści się prowadzenie działalności gospodarczej. Zdaniem Sądu Najwyższego Agencja oraz jej oddziały terenowe są pracodawcami w rozumieniu art. 2 ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych.

Mimo powyższego, Agencja odniosła w sprawie sukces. W myśl bowiem art. 3 § 1 Prawa upadłościowego nie można ogłosić upadłości państwowych jednostek organizacyjnych, chyba że ustawa wyłącza odpowiedzialność Skarbu Państwa za ich zobowiązania. Zdaniem Sądu Najwyższego, Agencja, będąca państwową osobą prawną, utworzoną na podstawie ustawy, w stosunku do której nie została wyłączona odpowiedzialność Skarbu Państwa za jej zobowiązania, jest taką państwową jednostką organizacyjną, w stosunku do której nie można ogłosić upadłości. Na rozprawie przed Sądem Najwyższym organ rentowy argumentował, że skoro Agencja została powołana w drodze ustawy, to w przyszłości będzie mogła być zlikwidowana w tym samym trybie. Sąd Najwyższy zauważył, że ani w dotychczasowym orzecznictwie, ani też w doktrynie prawa, nie jest znana – prezentowana przez organ rentowy – wykładnia, polegająca na stosowaniu aktualnie obowiązujących norm prawnych, do takich rozwiązań, które mogą być przyjęte w przyszłym ustawodawstwie.

Określenie „możliwość ogłoszenia likwidacji” w art. 2 ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych może oznaczać jedynie likwidację przewidzianą w aktualnie obowiązującym prawie, a nie teoretyczną możliwość wprowadzenia takiego uregulowania w nieokreślonej przyszłości. Należy też nadmienić, że w razie “likwidacji” oddziału terenowego (w ramach uprawnień statutowych Agencji), wszelkie roszczenia pracownicze zaspokaja Agencja działająca na rzecz i w imieniu Skarbu Państwa. Brak jest zatem podstawy prawnej do jakichkolwiek wypłat z Funduszu. W związku z powyższym Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa nie jest zobowiązana do opłacania składki na Fundusz.

Podobną argumentację zaprezentował SN w powoływanej już uchwale z 5 kwietnia 1995 r. Wskazano tam, iż błędne jest stanowisko ZUS, jakoby uprawnienie przyznane przez art. 32 ust. 3 ustawy o lasach Ministrowi Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa do tworzenia, łączenia, dzielenia i likwidacji regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych i nadleśnictw oznaczało brak wyłączenia nadleśnictwa z zakresu zastosowania art. 2 ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych. Należy przyjąć, że likwidacja której mogą podlegać jednostki organizacyjne Lasów Państwowych, może przebiegać wyłącznie w formie decyzji administracyjnej dotyczącej zmian organizacyjnych w zakresie zarządzania majątkiem Skarbu Państwa, przy kontynuowaniu dotychczasowej działalności gospodarczej w innej formie prawnej. Jednostki Lasów Państwowych nie mogą być likwidowane w trybie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych (art. 18a ustawy z dnia 25 września 1981, tekst jedn. Dz.U. 1991, nr 18, poz. 80 ze zmianami), ani też na podstawie ustawy o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (ustawa z dnia 13 lipca 1990 Dz.U. 1990, Nr 51, poz. 298 ze zmianami). Ustawa o lasach nie wyłącza odpowiedzialności Skarbu Państwa za zobowiązania Lasów Państwowych jako państwowej jednostki organizacyjnej, a w konsekwencji do Lasów Państwowych i nadleśnictw nie mają zastosowania przepisy rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 października 1934 r. – Prawo upadłościowe (Dz.U. 1991, Nr 118, poz. 512 ze zmianami). Wyłączona jest zatem możliwość ogłoszenia upadłości i likwidacja takiego podmiotu.

Do innego wniosku doszedł Sąd Najwyższy oceniając sytuację przedsiębiorstwa państwowego przekształconego w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa[57].

W akcie przekształcającym przedsiębiorstwo państwowe użyteczności publicznej w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa, ten ostatni nie złożył  oświadczenia o przejęciu zobowiązań wobec pracowników spółki. Z treści aktu przekształcenia ani ze statutu spółki nie wynika, aby wyłączona była możliwość jej likwidacji ze względu na cel działalności gospodarczej. Warunkiem stosowania ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych (zgodnie ze zmienionym art. 2 ust. 2) do danego pracodawcy jest to, by odrębne przepisy nie wyłączały możliwości ogłoszenia jego upadłości i przewidywały możliwość jego likwidacji. Zdaniem Sądu Najwyższego możliwość likwidacji występującego w sprawie przedsiębiorstwa nie została wyłączona.

Dokonując wykładni gramatycznej art. 3 § 2 Prawa upadłościowego, Sąd Najwyższy stwierdził, że przedsiębiorstwa użyteczności publicznej mają warunkową zdolność upadłościową, a ogłoszenie ich upadłości jest możliwe, o ile właściwy organ uprawniony do reprezentowania Skarbu Państwa nie złoży oświadczenia zawierającego sprzeciw wobec ogłoszenia upadłości oraz oświadczenia o przejęciu zobowiązań przedsiębiorstwa zagrożonego upadłością. Powyższe oznacza konieczność złożenia wyraźnego oświadczenia woli o przejęciu długów spółki, co wyklucza “automatyczną” odpowiedzialność Skarbu Państwa. Przepisy kodeksu handlowego przewidują możliwość ogłoszenia upadłości spółki oraz jej likwidację, niezależnie od charakteru takiej spółki, czy rodzaju prowadzonej przez nią działalności. Nie stanowi także przeszkody prawnej do ogłoszenia upadłości lub likwidacji państwowego przedsiębiorstwa użyteczności publicznej obowiązek dotowania go przez organ założycielski. Zgodnie z art. 6 ust 3 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych obowiązek ten dotyczy tylko przedsiębiorstwa, którego działalność jest nierentowna, ale konieczna ze względu na potrzebę zaspokajania potrzeb ludności. Ustanie społecznej potrzeby istnienia przedsiębiorstwa użyteczności publicznej powinno spowodować zaprzestanie dotowania i może skutkować likwidacją przedsiębiorstwa[58].

Powyższe okoliczności dają podstawę do przyjęcia, że jednoosobowa spółka akcyjna Skarbu Państwa, posiada zdolność upadłościową i podlega likwidacji. W związku z tym jest zobowiązana do opłacania składek na Fundusz.

4. Porównanie.

Zakres podmiotowy ustawy uregulowany został w sposób daleko odbiegający od unormowania Dyrektywy i Konwencji. W związku z wąskim zdefiniowaniem pojęcia pracodawcy, ograniczono stosowanie ustawy tylko do podmiotów zatrudniających pracowników w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej. Pracownicy zatrudnieni przez pracodawców (w rozumieniu Kodeksu Pracy) nie prowadzących działalności gospodarczej zostali wyłączeni spod ochrony przewidzianej ustawą. Wyłączenie takie może dotyczyć nawet znacznej liczby pracowników zatrudnionych w takich jednostkach jak fundacje, stowarzyszenia, szkoły społeczne, kancelarie notarialne czy adwokackie. Nie ma przy tym żadnego znaczenia charakter wykonywanej pracy.

Zarówno Dyrektywa jak też Konwencja MOP dopuszczają wprowadzenie pewnych ograniczeń podmiotowych. Ograniczenia te z uwagi na ich wyjątkowy charakter należy interpretować bardzo wąsko. Zgodnie z Dyrektywą państwa członkowskie mogą wyłączyć ochronę roszczeń niektórych kategorii pracowników ze względu na szczególny charakter umowy o pracę lub ze względu na inne formy gwarancji zapewniające pracownikom równoważną ochronę. Wyłączenie możliwe jest jedynie w stosunku do pracowników, którzy zostali wymienieni w aneksie do Dyrektywy. Nie jest zatem możliwe w stosunku do pracowników, których umowa o pracę ma charakter szczególny jeżeli dane państwo członkowskie nie zgłosiło takiej kategorii pracowników do aneksu. Trzeba też mieć na uwadze, że zasadniczym celem Dyrektywy jest zapewnienie ochrony wszystkim pracownikom w przypadku niewypłacalności pracodawcy[59].

Również Konwencja MOP przewiduje możliwość wyłączenia pewnych kategorii pracowników i pracodawców z zakresu jej zastosowania. Państwa które ratyfikowały obie części Konwencji mogą, po konsultacjach z najbardziej reprezentatywnymi organizacjami pracodawców i pracowników, ograniczyć stosowanie części III (ochrona poprzez instytucje gwarancyjne) co do niektórych kategorii pracowników i pracodawców (art. 3 ust. 3). Państwa które skorzystały z tej możliwości zobowiązane są zawiadomić o tym fakcie Biuro MOP, wraz z podaniem przyczyn takiego wyłączenia (art. 3 ust. 4).

Wyłączenie przez polską ustawę pracowników zatrudnionych w podmiotach nie prowadzących działalności gospodarczej nie znajduje uzasadnienia. Podstawą wyłączenia nie jest tu szczególny charakter umowy o pracę, gdyż wyłączenie to dotyczy wszystkich pracowników, niezależnie od charakteru wykonywanej pracy. Nie istnieją też inne, adekwatne mechanizmy ochrony roszczeń takich pracowników. Niezbędne zatem będzie rozszerzenie zakresu stosowania ustawy, w celu dostosowania jej do standardów Dyrektywy.

Na tym tle bardzo trudno dokonać oceny działalności ZUS. Z jednej strony organ ten dążąc do pobierania składek od wszystkich podmiotów, porusza się na granicy dopuszczalnej interpretacji prawa, a niekiedy granicę tę wręcz przekracza. Z drugiej strony trudno nie dostrzegać, że to właśnie interpretacja przyjmowana przez ZUS najbliższa jest rozwiązaniom zawartym w Dyrektywie.


[50] Zob. ustawa z dnia 28 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy (Dz. U. Nr 87 poz. 435), która weszła w życie 12 sierpnia 1995 r.

[51] Wyraźnym błędem w treści przepisu są słowa wskazujące, iż ustawę stosuje się do pracodawcy “będącego osobą fizyczną, a także do pracodawcy będącego jednostką organizacyjną…”, ponieważ wymienione wyliczenie obejmuje po prostu wszystkich pracodawców. W poprawnym ujęciu art. 2 ust. 1 powinien zatem brzmieć: “ Przepisy ustawy stosuje się do każdego pracodawcy, jeżeli odrębne przepisy nie wyłączają możliwości ogłoszenia jego upadłości i przewidują możliwość jego likwidacji”.

[52] Tak L. Florek w: “Ochrona roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy”, Praca i Zabezpieczenie Społeczne, nr 4/94 r., s.38.

[53] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 13 stycznia 1995 r. ( III Aur 1169/94), OSA 1995, nr 3, poz. 26.

[54] Uchwała Sądu Najwyższego z 1 marca 1995 (II UZP 34/94), OSNAP 1995, nr 16, poz. 207.

[55] Uchwała Sądu Najwyższego z 20 stycznia 1995 r. (II UZP 1/95), OSNAP 1995, nr 13, poz. 162.

[56] Uchwała Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 1995 r. (II UZP 7/95), OSNAP 1995, nr 21,poz. 265. Sąd Najwyższy rozpatrywał też inną sprawę o podobnym stanie faktycznym (Wyrok SN z dnia 14 lutego 1996, (II URN 62/95), OSNAP 1996, nr 17, poz. 253.). SN w pełni podzielił stanowisko zawarte w opisanej sprawie, i w wyroku podał takie same rozstrzygnięcie.

[57] Uchwała Sądu Najwyższego z 22 listopada 1996 r. (II UZP 16/96), OSNAP 1997, nr 12, poz. 221. Sprawa ta dotyczyła stanu prawnego powstałego po nowelizacji ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych ustawą z dnia 28 czerwca 1995 r., która weszła w życie w dniu 12 sierpnia 1995 r.

[58] Tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 14 września 1995 (II UZP 16/95), OSNAP 1996, nr 9, poz. 130.

[59] Tak wypowiedział się Trybunał Sprawiedliwości w sprawie Commission Of The European Communities v. Italian Republic (22/87).