VI międzynarodowa Konferencja UE, Turcja i Kurdowie 2010

5/5 - (10 votes)

Z początkiem marca odbyła się w Brukseli VI Międzynarodowa Konferencja z cyklu Unia Europejska, Turcja i Kurdowie, tym razem zatytułowana była Turcja i konflikt kurdyjski: Dialog polityczny i budowanie pokoju.

W konferencji udział wzięli politycy europejscy, zwłaszcza ci zaangażowani we wspieranie dążeń akcesyjnych Turcji, a także kurdyjscy i tureccy aktywiści, obrońcy praw człowieka, dziennikarze i naukowcy. Honorowy patronat nad Konferencją sprawowali jak zwykle Archbishop Emeritus Desmond Tutu, laureat nagrody Nobla z Południowej Afryki, Dr Shirin Ebadi, irańska laureatka nagrody Nobla, Bianca Jagger z Rady Europejskich Ambasadorów Dobrej Woli, prof. Noam Chomsky, turecki pisarz kurdyjskiego pochodzenia Yasar Kemal i Leyla Zana, kurdyjska aktywistka, laureatka Nagrody im. Andrzeja Sacharowa.

Uczestnicy konferencji podkreślili wartość podjętej w 2009 przez turecki rząd tzw. Kurdyjskiej Inicjatywy, która jednak nie odniosła sukcesu ze względu na brak porozumienia i współdziałania między rządem, partiami opozycyjnymi i resztą społeczeństwa.

Wskazali jednocześnie, że powodzenie Inicjatywy uzależnione jest w dużej mierze od konsekwentnego przeprowadzenia reform (zwłaszcza w zakresie istniejących regulacji prawnych), egzekwowania obowiązującego prawa i dbania o niezawisłość tureckiego wymiaru sprawiedliwości, oraz opierania się na szerokich konsultacjach społecznych i aktywności obrońców praw człowieka.

Wskazano również na niezbędność zawieszenia przez Turcję wszystkich militarnych operacji w rejonie południowego wschodu kraju, zwłaszcza tych godzących w suwerenność Iraku i Regionu Kurdystanu. Dalszego udoskonalenia wymagają – zgodnie z doniesieniami europejskiego Raportu o postępach Turcji (EU Commission’s 2009 Turkey Progress Report) – dziedziny takie jak swoboda wypowiedzi, wolność słowa i prasy, wolność wyznania, prawa związków handlowych, kontrola cywilna nad armią oraz prawa kobiet. Wyrażono także zaniepokojenie faktem, że uchwalone w 2009 ustawy prawne dotyczące podległości personelu wojskowego sądom cywilnym (dostosowujące prawo Turcji do wymogów UE) zostały zakwestionowane, a ich przyszłość spoczywa w rękach Tureckiego Sądu Apelacyjnego.

Turcję wezwano również do ratyfikowania Protokołu Dodatkowego do Konwencji NZ w sprawie zakazu stosowania tortur (OPCAT), Rzymskiego Statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego (ICC) oraz Europejskiej Konwencji Ramowej o Ochronie Mniejszości.

W rezolucji końcowej podkreślono, że Turcja musi wypełnić nałożone na nią kryteria akcesyjne zwłaszcza w odniesieniu do Kryteriów Kopenhaskich, przeprowadzając wymagane reformy. Z drugiej strony Unia Europejska została zobowiązana do dalszego uważnego monitoringu procesu akcesyjnego, zaangażowania i współpracy z działającymi w Turcji przedstawicielami NGO.

Inny rodzaj politycznego i finansowego wsparcia ze strony UE powinien dotyczyć utworzenia demokratycznej platformy dialogu między społeczeństwem tureckim i kurdyjskim. Do istotnych elementów budujących dialog zaliczono między innymi zapewnienie wykształcenia w języku ojczystym dla różnych nietureckich obywateli Republiki Tureckiej, a także usunięcie zapisu o 10% progu wyborczym w wyborach parlamentarnych.

Konferencja wezwała również Parlament Europejski i kraje członkowskie do zdecydowanego potępienia zamknięcia prokurdyjskiej partii DTP, a także licznych, mających w ostatnim czasie miejsce, aresztowań kurdyjskich działaczy i polityków.

Nie ulega wątpliwości, że przed Turcją stoi jeszcze wiele zadań, a chęć przeprowadzania konstruktywnych reform została w ostatnim czasie nieco osłabiona. Z jednej strony jest to wynikiem trwającej w Turcji walki politycznej (rządząca AKP contra opozycyjne MHP i CHP i armia), niepowodzeniem akcji Kurdyjska Inicjatywa (Kurdyjskie Otwarcie), co doprowadziło do eskalacji postaw nacjonalistycznych po obu stronach, kryzysu gospodarczego i niezbyt przychylnych wypowiedzi pod adresem Turcji ze strony takich polityków jak Kanclerz Niemiec Angela Merkel czy Prezydent Francji Sarkozy.

Szczegółowe informacje o konferencji na stronie EU Turkey Civic Comission www.eutcc.org oraz Kurdish Human Right Projekt www.khrp.org

Joanna Bocheńska

30/03/2010

Protesty po egzekucji w Iranie 5 kurdyjskich aktywistów

5/5 - (7 votes)

9 maja w okrytym złą sławą więzieniu Evin w Teheranie odbyła się egzekucja 5 kurdyjskich działaczy, w tym jednej kobiety: Ferzada Kemangera, Eli Heyderiyan, Ferhada Wekili, Mehdi Eslamiana i Şirin Elemhuli.

Wykonane w ostatni weekend wyroki śmierci (w sumie w Iranie 8 i 9. 05 wykonano ich 11) dołączyły do smutnej listy represji wobec przedstawicieli opozycji. Oficjalnie cała piątka została oskarżona o prowadzenie wojny przeciwko Bogu (tzw. Moharebeh), nieoficjalnie wiadomo jednak, że wszyscy wspierali prokurdyjską opozycję w Iranie. Wyrok wykonano przez powieszenie.

W kurdyjskich miastach Iranu jak Piranşah, Kamyaran, Mako, Sanandadż, czy Mahabad wybuchły zamieszki, wprowadzono tam również stan wojenny, a irańskie władze przerzuciły w ten rejon dodatkowe oddziały wojska. Protesty odbyły się także w zakładach karnych, gdzie więźniowie uczcili w ostatnich dniach pamięć piątki skazanych. Wiadomo również, że policja i wojsko poddały represjom rodziny skazańców, między innymi aresztowani zostali bliscy Şirin Elemhuli.

Protesty wobec wykonanych wyroków śmierci na kurdyjskich działaczach odbyły się także w Paryżu pod irańską ambasadą, której budynek został nawet nieco uszkodzony, a wielu demonstrantów aresztowała francuska policja.

Warto pamiętać, że mimo licznych głosów potępiających powszechne stosowanie kary śmierci w Iranie, kraj ten nie podpisał jak dotąd żadnego z międzynarodowych traktatów, które zakazują jej stosowania. W ostatnich latach liczba wykonywanych w Iranie wyroków śmierci ustawicznie rośnie, co jest odczytywane jako próba zastraszenia opozycji.

Za KHRP i www.netkurd.com

Joanna Bocheńska

11/05/2010

Turcja i Ormianie. Msza na wyspie Akdamar i wyrok w sprawie Hranta Dinka

5/5 - (7 votes)

19 września, po 95 latach przerwy w maleńkim ormiańskim kościółku na wyspie Akdamar (Axtamar) na jeziorze Wan w Kurdystanie tureckim (Wschodniej Turcji) odbyła się pierwsza msza, w której wziął udział Ormiański Patriarcha Turcji Aram Ateşyan.

Położony na niewielkim wzniesieniu na wyspie Akdamar, pośród błękitnych wód jeziora Van, stary ormiański kościół zachwyca każdego. Został wybudowany w latach 915-921. Przez długi okres funkcjonował jako klasztor, aż do roku 1915, kiedy zamieszkujący Wschodnią Anatolię Ormianie zostali decyzją młodotureckiego rządu wygnani, a w praktyce zgładzeni. Oskarżono ich o kolaborację z Rosją i postanowiono rozwiązać problem poprzez masową deportację. Do dziś między Ormianami i Turcją trwa spór co do tego, czy było to ludobójstwo, a więc działanie z premedytacją, czy jedynie przypadkowa eksterminacja.

Przez długie lata po zamknięciu kościół na wyspie Akdamar (podobnie zresztą jak wiele innych ormiańskich zabytków rozsianych po terytorium Kurdystanu tureckiego) był symbolem wyrzuconej z tych ziem ormiańskiej kultury, przypominał o strasznej przeszłości, na którą w Turcji spuszczono kurtynę milczenia. Pewnie też dlatego popadał w coraz większą ruinę. Nie chcieli dbać o niego Kurdowie, którzy sami w wydarzeniach 1915 roku brali niechlubny udział (choć również niejedna rodzina kurdyjska przygarnęła ocalałe z rzezi ormiańskie dziecko), ani tym bardziej państwo tureckie, które wpajało swym obywatelom prawdę o ormiańskim kłamstwie.

Kilka lat temu coś się jednak zmieniło. Pozostałym w Turcji Ormianom pozwolono odnowić niszczejący kościółek. Lecz, jak żalili mi się jeszcze w 2007 roku kościół zyskał jedynie status muzeum (w gorliwie świeckiej republice) i nie można było na jego szczycie umieścić krzyża ani odprawić tam mszy. Po długich staraniach Ormian kościołowi (decyzją proislamskiego rządu AKP) przywrócono jednak status miejsca kultu. 19 września odprawiona tam została pierwsza msza, na którą do Van przybyło około 3 tysięcy Ormian.

Jest to bez wątpienia ważne i symboliczne wydarzenie. Nie stanowi ono na pewno przełomu w stosunkach turecko-ormiańskich, ale jest jednym z małych, ale znaczących kroczków do przodu, jakie mają miejsce w ostatnich latach.

Chwały natomiast nie przyniósł Turcji niedawny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie zamordowanego w 2007 roku ormiańskiego dziennikarza Hranta Dinka. Trybunał nakazał Republice Turcji wypłacić rodzinie Dinka odszkodowanie w wysokości 133 595 euro uznając, że w sprawie Hranta Dinka Turcja pogwałciła 2, 10 i 13 artykuł Deklaracji Praw Człowieka.

Proces w sprawie zabójstwa dziennikarza toczy się już trzeci rok, nic jednak nie wskazuje na to by miał się szybko zakończyć. Aresztowany zabójca – Oğün Samast był tylko narzędziem w rękach większej organizacji. Wielu podejrzanych o współudział w zabójstwie Dinka zostało aresztowanych w tzw. sprawie Ergenekon, co wcale nie ułatwia śledztwa. O rzetelny proces walczy rodzina dziennikarza i kilka organizacji broniących praw człowieka. Od kilku lat w Turcji odbywają się też konferencje pamięci Hranta Dinka, przyznawana jest nagroda jego imienia, a powstała po jego śmierci i kierowana przez przyjaciół i rodzinę Międzynarodowa Fundacja im. Hranta Dinka (www.hrantdink.org) stara się kontynuować dzieło tragicznie zmarłego – tj. budowanie w Turcji dialogu, demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, oraz tworzenie szansy dla porozumienia turecko-ormiańskiego.

Joanna Bocheńska

02/10/2010

Międzynarodowe organizacje i instytucje gwarantujące przestrzeganie praw dziecka

5/5 - (10 votes)

Konwencja o Prawach Dziecka zobowiązuje wszystkie instytucje publiczne i prywatne, sądy a także władze administracyjne do najlepszego zabezpieczenia interesów dziecka.

Na forum międzynarodowym szczególną rolę w zakresie pomocy i ochrony praw dzieci odgrywają takie organizacje jak: UNICEF (Fundusz Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom), UNESCO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury), FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Wyżywienia i Rolnictwa), WHO (Światowa Organizacja Zdrowia), ILO (Międzynarodowa Organizacja Pracy).

UNICEF jest organizacją, która chyba wszystkim kojarzy się z pomocą niesioną dzieciom. Powołano ją do istnienia 11 grudnia 1946 r. jako organizację, która miała wspierać doraźnie dzieci w krajach zniszczonych przez II wojnę światową. Prekursorem powstania UNICEF był polski lekarz doktor Ludwik Rajchman. W 1953 r. UNICEF uzyskał status stałej agendy Narodów Zjednoczonych. Został on obdarzony przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przywilejem reprezentowania i ochrony praw dzieci. UNICEF ma szczególne zadanie realizować podstawowe potrzeby dzieci tak, by tworzyć warunki do ich pełnego rozwoju. W swych działaniach kieruje się on postanowieniami Konwencji o Prawach Dziecka, a także podejmuje działania służące ich propagowaniu tak, by stanowiły one standardy międzynarodowe w postępowaniu wobec dzieci. Ważne są również działania UNICEF w opracowywaniu konkretnej polityki i form pomocy dzieciom i ich rodzicom zwłaszcza w krajach rozwijających się. Zaangażowany on jest również w zapewnienie ochrony dzieciom najbardziej poszkodowanym: ofiarom wojen, nędzy, ale również ofiarom przemocy i wykorzystywania1.

UNESCO2 jest to organizacja – agenda ONZ, która w szczególny sposób zajmuje się sprawami oświaty, nauki i kultury. Jej działania mają na celu zapewnienie wszystkim dzieciom równych praw do wyżej wymienionych dóbr. Szczególnie walczy z analfabetyzmem na całym świecie. Jej zadaniem jest troska o zapewnienie dzieciom prawa do wychowania i otrzymywania wiedzy. Organizacją, która zajmuje się na całym świecie ochroną zdrowia dziecka jest Świtowa Organizacja Zdrowia. Wspiera ona rozwój opieki nad matką i dzieckiem, ale także zajmuje się polepszaniem warunków sanitarnych czy socjalnych, w jakich znajdują się dzieci.

Ochroną dzieci przed wyzyskiem i przedwczesnym zatrudnianiem zajmuje się ILO – Międzynarodowa Organizacja Pracy. Podejmuje ona działania zmierzające do stworzenia międzynarodowego kodeksu pracy. Miałby on obejmować między innymi minimalny wiek pracy młodocianych, obowiązek wykonywania przez nich badań lekarskich przed podjęciem pracy.

Te organizacje są niewątpliwie najbardziej znanymi organizacjami międzynarodowymi. Jednak trzeba podkreślić, iż nie zamykają one listy organizacji szczególnie pomagającym dzieciom.

Na mocy art. 43 Konwencji o Prawach Dziecka Państwa – Strony ustanowiły Komitet Praw Dziecka – organizację, której zadaniem jest badanie postępów dokonywanych przez państwa w realizacji zobowiązań Konwencji. Komitet ten składa się z 10 ekspertów wybieranych spośród obywateli państw. Są oni wybierani z listy osób wyznaczonych przez każde z nich, przy czym możliwe jest wyznaczenie tylko jednej osoby w głosowaniu tajnym. Wybory odbywają się co 2 lata i poprzedzone są wystosowaniem przez Sekretarza Generalnego Narodów Zjednoczonych listu do państw, które są stronami Konwencji z prośbą o podanie nazwisk osób wyznaczonych przez nie w ciągu 2 miesięcy. Listę osób wyznaczonych przygotowuje Sekretarz Generalny. Wybory odbywają się na spotkaniach Państw – Stron Konwencji, ale tylko na tych, na których quorum stanowi 2/3. Przy czym na członków Komitetu Praw Dziecka zostaną wybrane tylko te osoby, które otrzymają największą liczbę głosów oraz absolutną większość głosów obecnych i biorących udział w głosowaniu przedstawicieli państw. Członkowie Komitetu wybierani są na okres 4 lat. Mogą być oni wybrani ponownie tylko w przypadku, gdy będą po raz kolejny wyznaczeni przez państwo. Państwo – Strona może również wyznaczyć spośród swoich obywateli eksperta do końca kadencji, jeżeli przedstawiciel tego państwa w skutek śmierci, rezygnacji lub oświadczenia, nie może pełnić obowiązków. Posiedzenia Komitetu odbywają się w siedzibie Narodów Zjednoczonych lub też w innym miejscu wyznaczonym przez Komitet. Ma on obowiązek przedkładać Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ za pośrednictwem Rady Gospodarczo – Społecznej sprawozdania ze swojej działalności.

Celem Komitetu jest czuwanie nad wprowadzaniem w życie przez Państwa – Sygnatariusze zobowiązań Konwencji o Prawach Dziecka. Muszą więc one przedkładać Komitetowi sprawozdania dotyczące środków stosowanych do realizacji praw zawartych w Konwencji. Pierwsze sprawozdanie w ciągu dwóch lat po wejściu w życie Konwencji, a następnie co 5 lat. Komitet może również prosić agencje wyspecjalizowane ONZ, a także Fundusz Narodów Zjednoczonych na Rzecz Dzieci i inne organy kompetentne w tym zakresie o udzielenie porad dotyczących wprowadzania w życie Konwencji (oczywiście w kwestiach, które wchodzą w zakres ich kompetencji), a także o przedstawienie sprawozdań w tym zakresie. Komitet może również zlecić Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ przeprowadzenie badań konkretnych problemów, które odnoszą się do praw dziecka. Komitet ma także prawo do czynienia sugestii i zaleceń ogólnych Państwom – Stronom Konwencji. Polska złożyła swoje pierwsze sprawozdanie do Komitetu Praw Dziecka w 1993 r.

Przez wiele lat Komitet Praw Dziecka nawoływał państwa, które zostały Sygnatariuszami Konwencji o Prawach Dziecka do powoływania w ich krajach niezależnego urzędu, jakim jest urząd Rzecznika Praw Dziecka. W 1997 r. w Trondheim powołano ENOC – The European Network of Ombudsman for Children, niezależną sieć Rzeczników Praw Dziecka oraz organizacji rządowych z całej Europy3 zajmujących się prawami dziecka. W 1999 r. państwa należące do ENOC zmieniły kryteria przynależności do organizacji. Obecnie mogą przynależeć tylko narodowe lub regionalne urzędy powołane na drodze legislacyjnej specjalnie do promowania w sposób niezależny praw i interesów dziecka oraz narodowe instytucje praw człowieka, które zajmują się wyszczególnionymi działaniami na rzecz dzieci. Również muszą być one powołane na drodze legislacyjnej.

Celami ENOC są:

  • promowanie wszystkich założeń Konwencji Praw Człowieka,
  • promowanie wyższych priorytetów ochrony praw dzieci w centralnych, regionalnych i lokalnych władzach oraz poprawa publicznego, a także społecznego nastawienia do dzieci,
  • wpływanie na prawo i politykę poprzez odpowiadanie na propozycje rządowe i inne oraz przez aktywne wychodzenie z propozycjami zmian,
  • promowanie efektywnego współdziałania rządu, a także wykorzystywania środków na rzecz dzieci,
  • wprowadzenie programów umożliwiającym dzieciom wyrażenie ich poglądów,
  • gromadzenie i publikowanie danych o sytuacji dzieci,
  • odpowiadanie na indywidualne skargi kierowane przez dzieci albo reprezentujące je osoby, a gdy jest to właściwe – inicjowanie lub wspieranie działań prawnych prowadzonych w imieniu dzieci.

ENOC jest organizacją działającą bardzo prężnie na terytorium całej Europy. W czerwcu 2001 roku Rzecznik Praw Dziecka Paweł Jaros został przyjęty jako członek ENOC. Jest on jedynym przedstawicielem Polski w tej międzynarodowej organizacji.


1 Informacje uzyskane na podstawie Internetu na stronie unicef.pl

2 Por. A. Kwak, A. Mościskier: Rzeczywistość praw dziecka w rodzinie, Warszawa 2002, s. 71.

3 Powyższe informacje uzyskałam na anglojęzycznej stronie internetowej: ombudsnet.org

Niewolnictwo w Mauretanii

5/5 - (5 votes)

Mauretańscy obrońcy praw człowieka zapowiadają utworzenie specjalnych grup, które podczas trwania ramadanu będą namierzać i ujawniać przypadki niewolnictwa. Biram Walid Abidi, przywódca Ruchu Zniesienia Niewolnictwa (L’Initiative pour la Resurgence du Mouvement Abolitionniste en Mauritanie – IRA Mauretania) powiedział, że działania te mają na celu sprawdzenie poziomu świadomości lokalnej na temat niewolnictwa w Mauretanii oraz uwagi, jaką światowa opinia publiczna poświęca temu zagadnieniu.
Autor: Amin Muhammad

W przekonaniu działaczy wielu Mauretańczyków wciąż cierpi z powodu praktyk niewolniczych. Prezydent Muhammad Walad Abd al-Aziz zapewnił natomiast, że zjawisko to nie występuje już w kraju.

Organizacja Abidiego rozlokowała w każdej prowincji grupę 8 działaczy. Ich zadaniem jest kontrolowanie domostw we wsiach i miastach oraz szukanie osób zamieszanych w zakazany proceder. Już w pierwszych dniach ramadanu wykryto przypadek niewolnictwa w Nawakszucie. Ofiarą była nieletnia Awiszia Bint Hamada, a oskarżoną o zniewolenie Ajsza Bint Sajbut.

Temat niewolnictwa budzi wiele kontrowersji w Mauretanii. Według obrońców praw człowieka setki mieszkańców kraju wciąż żyją w stanie zniewolenia. Problem dotyczy szczególnie rejonów wiejskich, w których nadal utrzymuje się system plemienny i prawo państwowe jest traktowane z nieufnością. Władze podkreślają, że może być mowa jedynie o śladowych pozostałościach niewolnictwa, które występowało w Mauretanii w poprzednich wiekach.

Ranni i zatrzymani

Biram Walid Abidi domaga się uwolnienia 13 członków jego organizacji, którzy zostali zatrzymani podczas pikiety przed posterunkiem policji. Działacze żądali wymierzenia przewidzianej prawnie kary wobec kobiety oskarżonej o zniewolenie nieletniej dziewczyny. Według informacji pochodzących od Ruchu Zniesienia Niewolnictwa, służby bezpieczeństwa zaatakowały zgromadzonych gazem łzawiącym. Rannych zostało 12 osób. Aresztowani są obecnie przetrzymywani w siedzibie policji, gdzie, jak mówi Abidi, są poddawani torturom i pozbawieni wszelkich praw tylko dlatego, że protestowali przeciwko niewolnictwu.

Działacze zapowiedzieli, że od tej chwili nie będą się ograniczać tylko do ujawniania przypadków niewolnictwa. Organizacja planuje bardziej stanowcze działania na polu zwalczania tego zjawiska, takie jak wywieranie presji na władzę oraz okupowanie miejsc publicznych. Ich celem jest wymuszenie przestrzegania prawa, które zakazuje niewolnictwa i pomoc tym, którzy żyją w nieludzkich warunkach jako niewolnicy.

Niewolnictwo nie istnieje

Podczas konferencji prasowych prezydent Muhammad Walad Abd al-Aziz zdecydowanie zaprzecza istnieniu jakichkolwiek form niewolnictwa w Mauretanii. Ludzi twierdzących inaczej ostrzegł, że hasło niewolnictwa nie może być używane w politycznej grze. Jego zdaniem rzekomi obrońcy praw człowieka wykorzystują jedynie niedolę pewnej grupy obywateli.

W kwestii zatrzymania działaczy Abd al-Aziz podkreślił, że Ruch Zniesienia Niewolnictwa jest organizacją nielegalną. Nie ma również usprawiedliwienia dla ataków na posterunki policji i funkcjonariuszy bezpieczeństwa, które uzasadnia się dążeniem do sprawiedliwości.
Biram Walid Abidi nazwał prezydenta kłamcą. Abd al-Aziz miał wielokrotnie składać Abidiemu propozycje przystąpienia do rządu, który powstał po przewrocie w 2008 r. Prezydent zachęcał również przywódcę Ruchu do złożenia wizyty w pałacu prezydenckim, co miało załagodzić presję społeczną, jaka jest wywierana na Abd al-Aziza.

Abidi odrzuca te propozycje utrzymując, że obecny prezydent jest jedynie generałem, który w wyniku przewrótu wojskowego siłą objął władzę. W skład rządu mauretańskiego wchodzi jedynie 3 ministrów, którzy wywodzą się z byłych niewolników. Władze cały czas ostro podkreślają, że w Mauretanii nie ma żadnego niewolnictwa.

Raport Amnesty International z 2011 r. o niewolnictwie w Mauretanii (komentarz od tłum.)

Pomimo formalnego zniesienia niewolnictwa w 1981 r. i uznaniu go za przestępstwo w 2007 r. praktyka ta przetrwała w Mauretanii do dzisiaj. Do tej pory żaden właściciel niewolników nie został skazany wyrokiem sądu.

W ciągu ostatniego roku dwie rodziny zostały wyzwolone z pomocą dwóch organizacji obrony praw człowieka: SOS Ensclaves i Ruchu Zniesienia Niewolnictwa (L’Initiative pour la Resurgence duMouvement Abolitionniste en Mauritanie – IRA Mauritanie). Były to następujące przypadki:

  • Mulk Chejr Bint Jarba urodziła się jako niewolnica, podobnie jak reszta jej rodziny. Została wyzwolona w lutym wraz z 4 dzieci. W 2007 r. została wyzwolona po raz pierwszy, ale po 2 miesiącach pochwycił ją inny właściciel niewolników. W okresie niewoli była czasami bita i głodzona.
  • Ajsza Bint Mubarak była przetrzymywana w niewoli od swoich narodzin w 1975 r. W październiku 2010 udało jej się uciec od właściciela wraz z 7 swoich dzieci. W okresie niewoli bito ją, a jej dzieci nie mogły chodzić do szkoły.

tłum. z arabskiego Piotr Kukuł

2011