Międzynarodowe organizacje i instytucje gwarantujące przestrzeganie praw dziecka

5/5 - (10 votes)

Konwencja o Prawach Dziecka zobowiązuje wszystkie instytucje publiczne i prywatne, sądy a także władze administracyjne do najlepszego zabezpieczenia interesów dziecka.

Na forum międzynarodowym szczególną rolę w zakresie pomocy i ochrony praw dzieci odgrywają takie organizacje jak: UNICEF (Fundusz Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom), UNESCO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury), FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Wyżywienia i Rolnictwa), WHO (Światowa Organizacja Zdrowia), ILO (Międzynarodowa Organizacja Pracy).

UNICEF jest organizacją, która chyba wszystkim kojarzy się z pomocą niesioną dzieciom. Powołano ją do istnienia 11 grudnia 1946 r. jako organizację, która miała wspierać doraźnie dzieci w krajach zniszczonych przez II wojnę światową. Prekursorem powstania UNICEF był polski lekarz doktor Ludwik Rajchman. W 1953 r. UNICEF uzyskał status stałej agendy Narodów Zjednoczonych. Został on obdarzony przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych przywilejem reprezentowania i ochrony praw dzieci. UNICEF ma szczególne zadanie realizować podstawowe potrzeby dzieci tak, by tworzyć warunki do ich pełnego rozwoju. W swych działaniach kieruje się on postanowieniami Konwencji o Prawach Dziecka, a także podejmuje działania służące ich propagowaniu tak, by stanowiły one standardy międzynarodowe w postępowaniu wobec dzieci. Ważne są również działania UNICEF w opracowywaniu konkretnej polityki i form pomocy dzieciom i ich rodzicom zwłaszcza w krajach rozwijających się. Zaangażowany on jest również w zapewnienie ochrony dzieciom najbardziej poszkodowanym: ofiarom wojen, nędzy, ale również ofiarom przemocy i wykorzystywania1.

UNESCO2 jest to organizacja – agenda ONZ, która w szczególny sposób zajmuje się sprawami oświaty, nauki i kultury. Jej działania mają na celu zapewnienie wszystkim dzieciom równych praw do wyżej wymienionych dóbr. Szczególnie walczy z analfabetyzmem na całym świecie. Jej zadaniem jest troska o zapewnienie dzieciom prawa do wychowania i otrzymywania wiedzy. Organizacją, która zajmuje się na całym świecie ochroną zdrowia dziecka jest Świtowa Organizacja Zdrowia. Wspiera ona rozwój opieki nad matką i dzieckiem, ale także zajmuje się polepszaniem warunków sanitarnych czy socjalnych, w jakich znajdują się dzieci.

Ochroną dzieci przed wyzyskiem i przedwczesnym zatrudnianiem zajmuje się ILO – Międzynarodowa Organizacja Pracy. Podejmuje ona działania zmierzające do stworzenia międzynarodowego kodeksu pracy. Miałby on obejmować między innymi minimalny wiek pracy młodocianych, obowiązek wykonywania przez nich badań lekarskich przed podjęciem pracy.

Te organizacje są niewątpliwie najbardziej znanymi organizacjami międzynarodowymi. Jednak trzeba podkreślić, iż nie zamykają one listy organizacji szczególnie pomagającym dzieciom.

Na mocy art. 43 Konwencji o Prawach Dziecka Państwa – Strony ustanowiły Komitet Praw Dziecka – organizację, której zadaniem jest badanie postępów dokonywanych przez państwa w realizacji zobowiązań Konwencji. Komitet ten składa się z 10 ekspertów wybieranych spośród obywateli państw. Są oni wybierani z listy osób wyznaczonych przez każde z nich, przy czym możliwe jest wyznaczenie tylko jednej osoby w głosowaniu tajnym. Wybory odbywają się co 2 lata i poprzedzone są wystosowaniem przez Sekretarza Generalnego Narodów Zjednoczonych listu do państw, które są stronami Konwencji z prośbą o podanie nazwisk osób wyznaczonych przez nie w ciągu 2 miesięcy. Listę osób wyznaczonych przygotowuje Sekretarz Generalny. Wybory odbywają się na spotkaniach Państw – Stron Konwencji, ale tylko na tych, na których quorum stanowi 2/3. Przy czym na członków Komitetu Praw Dziecka zostaną wybrane tylko te osoby, które otrzymają największą liczbę głosów oraz absolutną większość głosów obecnych i biorących udział w głosowaniu przedstawicieli państw. Członkowie Komitetu wybierani są na okres 4 lat. Mogą być oni wybrani ponownie tylko w przypadku, gdy będą po raz kolejny wyznaczeni przez państwo. Państwo – Strona może również wyznaczyć spośród swoich obywateli eksperta do końca kadencji, jeżeli przedstawiciel tego państwa w skutek śmierci, rezygnacji lub oświadczenia, nie może pełnić obowiązków. Posiedzenia Komitetu odbywają się w siedzibie Narodów Zjednoczonych lub też w innym miejscu wyznaczonym przez Komitet. Ma on obowiązek przedkładać Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ za pośrednictwem Rady Gospodarczo – Społecznej sprawozdania ze swojej działalności.

Celem Komitetu jest czuwanie nad wprowadzaniem w życie przez Państwa – Sygnatariusze zobowiązań Konwencji o Prawach Dziecka. Muszą więc one przedkładać Komitetowi sprawozdania dotyczące środków stosowanych do realizacji praw zawartych w Konwencji. Pierwsze sprawozdanie w ciągu dwóch lat po wejściu w życie Konwencji, a następnie co 5 lat. Komitet może również prosić agencje wyspecjalizowane ONZ, a także Fundusz Narodów Zjednoczonych na Rzecz Dzieci i inne organy kompetentne w tym zakresie o udzielenie porad dotyczących wprowadzania w życie Konwencji (oczywiście w kwestiach, które wchodzą w zakres ich kompetencji), a także o przedstawienie sprawozdań w tym zakresie. Komitet może również zlecić Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ przeprowadzenie badań konkretnych problemów, które odnoszą się do praw dziecka. Komitet ma także prawo do czynienia sugestii i zaleceń ogólnych Państwom – Stronom Konwencji. Polska złożyła swoje pierwsze sprawozdanie do Komitetu Praw Dziecka w 1993 r.

Przez wiele lat Komitet Praw Dziecka nawoływał państwa, które zostały Sygnatariuszami Konwencji o Prawach Dziecka do powoływania w ich krajach niezależnego urzędu, jakim jest urząd Rzecznika Praw Dziecka. W 1997 r. w Trondheim powołano ENOC – The European Network of Ombudsman for Children, niezależną sieć Rzeczników Praw Dziecka oraz organizacji rządowych z całej Europy3 zajmujących się prawami dziecka. W 1999 r. państwa należące do ENOC zmieniły kryteria przynależności do organizacji. Obecnie mogą przynależeć tylko narodowe lub regionalne urzędy powołane na drodze legislacyjnej specjalnie do promowania w sposób niezależny praw i interesów dziecka oraz narodowe instytucje praw człowieka, które zajmują się wyszczególnionymi działaniami na rzecz dzieci. Również muszą być one powołane na drodze legislacyjnej.

Celami ENOC są:

  • promowanie wszystkich założeń Konwencji Praw Człowieka,
  • promowanie wyższych priorytetów ochrony praw dzieci w centralnych, regionalnych i lokalnych władzach oraz poprawa publicznego, a także społecznego nastawienia do dzieci,
  • wpływanie na prawo i politykę poprzez odpowiadanie na propozycje rządowe i inne oraz przez aktywne wychodzenie z propozycjami zmian,
  • promowanie efektywnego współdziałania rządu, a także wykorzystywania środków na rzecz dzieci,
  • wprowadzenie programów umożliwiającym dzieciom wyrażenie ich poglądów,
  • gromadzenie i publikowanie danych o sytuacji dzieci,
  • odpowiadanie na indywidualne skargi kierowane przez dzieci albo reprezentujące je osoby, a gdy jest to właściwe – inicjowanie lub wspieranie działań prawnych prowadzonych w imieniu dzieci.

ENOC jest organizacją działającą bardzo prężnie na terytorium całej Europy. W czerwcu 2001 roku Rzecznik Praw Dziecka Paweł Jaros został przyjęty jako członek ENOC. Jest on jedynym przedstawicielem Polski w tej międzynarodowej organizacji.


1 Informacje uzyskane na podstawie Internetu na stronie unicef.pl

2 Por. A. Kwak, A. Mościskier: Rzeczywistość praw dziecka w rodzinie, Warszawa 2002, s. 71.

3 Powyższe informacje uzyskałam na anglojęzycznej stronie internetowej: ombudsnet.org

Niewolnictwo w Mauretanii

5/5 - (5 votes)

Mauretańscy obrońcy praw człowieka zapowiadają utworzenie specjalnych grup, które podczas trwania ramadanu będą namierzać i ujawniać przypadki niewolnictwa. Biram Walid Abidi, przywódca Ruchu Zniesienia Niewolnictwa (L’Initiative pour la Resurgence du Mouvement Abolitionniste en Mauritanie – IRA Mauretania) powiedział, że działania te mają na celu sprawdzenie poziomu świadomości lokalnej na temat niewolnictwa w Mauretanii oraz uwagi, jaką światowa opinia publiczna poświęca temu zagadnieniu.
Autor: Amin Muhammad

W przekonaniu działaczy wielu Mauretańczyków wciąż cierpi z powodu praktyk niewolniczych. Prezydent Muhammad Walad Abd al-Aziz zapewnił natomiast, że zjawisko to nie występuje już w kraju.

Organizacja Abidiego rozlokowała w każdej prowincji grupę 8 działaczy. Ich zadaniem jest kontrolowanie domostw we wsiach i miastach oraz szukanie osób zamieszanych w zakazany proceder. Już w pierwszych dniach ramadanu wykryto przypadek niewolnictwa w Nawakszucie. Ofiarą była nieletnia Awiszia Bint Hamada, a oskarżoną o zniewolenie Ajsza Bint Sajbut.

Temat niewolnictwa budzi wiele kontrowersji w Mauretanii. Według obrońców praw człowieka setki mieszkańców kraju wciąż żyją w stanie zniewolenia. Problem dotyczy szczególnie rejonów wiejskich, w których nadal utrzymuje się system plemienny i prawo państwowe jest traktowane z nieufnością. Władze podkreślają, że może być mowa jedynie o śladowych pozostałościach niewolnictwa, które występowało w Mauretanii w poprzednich wiekach.

Ranni i zatrzymani

Biram Walid Abidi domaga się uwolnienia 13 członków jego organizacji, którzy zostali zatrzymani podczas pikiety przed posterunkiem policji. Działacze żądali wymierzenia przewidzianej prawnie kary wobec kobiety oskarżonej o zniewolenie nieletniej dziewczyny. Według informacji pochodzących od Ruchu Zniesienia Niewolnictwa, służby bezpieczeństwa zaatakowały zgromadzonych gazem łzawiącym. Rannych zostało 12 osób. Aresztowani są obecnie przetrzymywani w siedzibie policji, gdzie, jak mówi Abidi, są poddawani torturom i pozbawieni wszelkich praw tylko dlatego, że protestowali przeciwko niewolnictwu.

Działacze zapowiedzieli, że od tej chwili nie będą się ograniczać tylko do ujawniania przypadków niewolnictwa. Organizacja planuje bardziej stanowcze działania na polu zwalczania tego zjawiska, takie jak wywieranie presji na władzę oraz okupowanie miejsc publicznych. Ich celem jest wymuszenie przestrzegania prawa, które zakazuje niewolnictwa i pomoc tym, którzy żyją w nieludzkich warunkach jako niewolnicy.

Niewolnictwo nie istnieje

Podczas konferencji prasowych prezydent Muhammad Walad Abd al-Aziz zdecydowanie zaprzecza istnieniu jakichkolwiek form niewolnictwa w Mauretanii. Ludzi twierdzących inaczej ostrzegł, że hasło niewolnictwa nie może być używane w politycznej grze. Jego zdaniem rzekomi obrońcy praw człowieka wykorzystują jedynie niedolę pewnej grupy obywateli.

W kwestii zatrzymania działaczy Abd al-Aziz podkreślił, że Ruch Zniesienia Niewolnictwa jest organizacją nielegalną. Nie ma również usprawiedliwienia dla ataków na posterunki policji i funkcjonariuszy bezpieczeństwa, które uzasadnia się dążeniem do sprawiedliwości.
Biram Walid Abidi nazwał prezydenta kłamcą. Abd al-Aziz miał wielokrotnie składać Abidiemu propozycje przystąpienia do rządu, który powstał po przewrocie w 2008 r. Prezydent zachęcał również przywódcę Ruchu do złożenia wizyty w pałacu prezydenckim, co miało załagodzić presję społeczną, jaka jest wywierana na Abd al-Aziza.

Abidi odrzuca te propozycje utrzymując, że obecny prezydent jest jedynie generałem, który w wyniku przewrótu wojskowego siłą objął władzę. W skład rządu mauretańskiego wchodzi jedynie 3 ministrów, którzy wywodzą się z byłych niewolników. Władze cały czas ostro podkreślają, że w Mauretanii nie ma żadnego niewolnictwa.

Raport Amnesty International z 2011 r. o niewolnictwie w Mauretanii (komentarz od tłum.)

Pomimo formalnego zniesienia niewolnictwa w 1981 r. i uznaniu go za przestępstwo w 2007 r. praktyka ta przetrwała w Mauretanii do dzisiaj. Do tej pory żaden właściciel niewolników nie został skazany wyrokiem sądu.

W ciągu ostatniego roku dwie rodziny zostały wyzwolone z pomocą dwóch organizacji obrony praw człowieka: SOS Ensclaves i Ruchu Zniesienia Niewolnictwa (L’Initiative pour la Resurgence duMouvement Abolitionniste en Mauritanie – IRA Mauritanie). Były to następujące przypadki:

  • Mulk Chejr Bint Jarba urodziła się jako niewolnica, podobnie jak reszta jej rodziny. Została wyzwolona w lutym wraz z 4 dzieci. W 2007 r. została wyzwolona po raz pierwszy, ale po 2 miesiącach pochwycił ją inny właściciel niewolników. W okresie niewoli była czasami bita i głodzona.
  • Ajsza Bint Mubarak była przetrzymywana w niewoli od swoich narodzin w 1975 r. W październiku 2010 udało jej się uciec od właściciela wraz z 7 swoich dzieci. W okresie niewoli bito ją, a jej dzieci nie mogły chodzić do szkoły.

tłum. z arabskiego Piotr Kukuł

2011

Czary pod jurysdykcją sądów świeckich w Polsce od XVI do XVIII wieku

5/5 - (11 votes)

Jak opisałem w poprzednich rozdziałach jurysdykcja w sprawach o czary należała do sądów biskupich. Przypadki rozstrzygania przez sądy świeckie spraw należących do kompetencji sądów duchownych w Polsce opisują nam źródła już z drugiej połowy XV wieku.

Karol Koranyi twierdzi, że pierwszy proces o czary rozpatrywany we wsi Trześniowo, odbył się w roku 1450. Jednocześnie przypuszcza on, że ingerencje te mogły zdarzać się wcześniej. W następnych latach zjawisko to rozszerzało się i znajdujemy coraz częstsze potwierdzenie tej tendencji do tego stopnia, że od początku XVI wieku mamy do czynienia ze swoistym dualizmem jurysdykcyjnym w przypadku procesów o czary.

Pierwszym aktem inicjującym ten proces jest wspomniany edykt wieluński, który nakazywał ścigać przestępstwo herezji sądom miejskim. Sądy miejskie były wtedy uprawnione do ścigania we własnym zakresie osób podejrzanych o herezję, natomiast moc wyrokowania pozostawała nadal w rękach Kościoła. Inne jednak decyzje władcy wskazują na pozostawienie tych kompetencji biskupom i inkwizytorom.

Dwoistość rozwiązań wprowadzonych przez króla Władysław Jagiełłę w tym zakresie, szybko zostaje zastąpiona jednolitym stanowiskiem przekazującym całą władzę w sprawach negotia ecclesiastica Kościołowi. Kolejni królowie polscy kontynuowali tę linię polityczną.

W 1543 roku sejm polski zatwierdził kompetencje sądów kościelnych w sprawach wiary, herezji, schizmy, apostazji, bluźnierstwa, świętokradztwa i czarów. Jednocześnie konstytucja sejmowa zastrzegła, iż po częściowym rozsądzeniu przez sąd duchowny spraw, w których toczył się spór o własność, miały one być przekazywane sądom świeckim.

Krzyk wolności

5/5 - (5 votes)

Al-bouazizi nazwisko, które pozostanie wiecznie w pamięci wolnych Arabów i Arabek – i chyba nie tylko ich – lecz także w pamięci każdego człowieka marzącego o wolności.

Al-Bouazizi człowiek bezrobotny z wyższym wykształceniem z miejscowości Buzid, utrzymywał i opiekował się 9 osobową rodziną, pracując na ulicy sprzedawał warzywa i owoce na drewnianym wózku. Niestety narzędzie jego pracy i źródło utrzymania zostało mu odebrane przez straż miejską. Kiedy protestował starając się wytłumaczyć im, że to co mu zabierają jest jego życiem, jego jedynym źródłem utrzymania dla niego i jego rodziny został spoliczkowany przez straż miejską na oczach tłumu. Zdecydował się złożyć zażalenie do urzędu, które niestety nie zostało przyjęte, a rozżalony mężczyzna został wyrzucony na ulicę.

Zbulwersowany, poniżony człowiek został spalony przez tyranów owego systemu. Spalony został trzy razy, pierwszy raz kiedy skonfiskowano mu narzędzie pracy, drugi raz kiedy został spoliczkowany i trzeci raz kiedy nie przyjęto jego zażalenie wyrzucając go z urzędu. Zdecydował się na wolność, którą inaczej sobie wyobrażał.

18-tego grudnia, po samospaleniu Al-Bouzizi zmarł w skutek oparzeń z 17 grudnia 2010 roku.

Wszyscy wiemy, że ten fakt stał się iskrą zapalną społecznej rewolucji w Tunezji, po której naród tego małego kraju w północnej Afryce obalił tyrana, zmuszając go haniebnej ucieczki, z nadzieją , że otwiera się nowa era, era wolności i sprawiedliwości.

Niestety w Tunezji pozostał stary system bezpieki, istnieje zagrożenie, że pomimo obietnic składanych przez tymczasowy rząd o przeprowadzeniu wolnych demokratycznych wyborów tajne służby Ben Alego będą stwarzać dalsze przeszkody na drodze do rozwoju wolności i demokracji.

Śmierć al- Bouziziego rozpaliła iskrę wolności również w szlachetnym narodzie Egipskim, który od kilku dni rozpoczął nową epokę w historii tak znaczącego kraju. Egipcjanie wyciągnęli naukę z protestów w Tunezji, i wiedzieli że muszą dążyć do całkowitego obalenia reżimu rządzącego na czele z jego przywódcą.

Egipcjanie mają świadomość, że nie sam Mubarak rządzi krajem przez 30 lat, została zbudowana cała struktura opierająca się na podległej mu partii i innych instytucjach, do których doszły dodatkowo układy ze światem biznesu oraz wpływowi ludzie ze sfer gospodarczych. Przez wiele lat egipski naród był wykorzystywany i uciskany. Elity zostały zmuszone do emigracji, a ci którzy nie uciekli zostali osadzani w więzieniach, została utworzona wielka luka pomiędzy poszczególnymi warstwami społecznymi obywatelami.

Od ponad trzydziestu lat stosowano straszak w formie zagrożenia islamizacją i ihłanofobią (braciofobią), to wszystko działo się z przyzwoleniem zachodnich rządów na czele ze Stanami Zjednoczonymi, które tolerowały wszystkie niedemokratyczne metody, bo jak same stwierdziły zapewniało im to pokój w Izraelu, ale kosztem narodów państw bliskiego wschodu w których niekonieczna była demokracja, wolność, poszanowanie praw człowieka, bo taki system był im potrzebny, bo on był gwarantem pokoju z izraelskimi sprzymierzeńcami.

Rewolucja tunezyjska zmusiła ich jednak do dostrzeżenia konieczności przeprowadzenia demokratycznych zmian i zerwania umów z dyktatorami. Obserwując obecną sytuacje wydaje mi się, że świat arabski nie ma już odwrotu i musi się przebudzić na to przebudzenie jego mieszkańcy czekają już wiele lat.

Dzisiejszy świat nie jest już taki, jak był w latach 80 XX wieku, gdzie armia jednego z krajów Bliskiego Wschodu mogła spacyfikować całe miasto, tylko dlatego że jego mieszkańcy byli w opozycji wobec partii rządzącej, która niestety nadal rządzi i jest u władzy, niestety nikt o tym nie słyszał, oczywiście poza władzą i innymi przywódcami Bliskiego Wschodu.

Dziś żyjemy w innych czasach, Internet pozwolił ludziom na wirtualną wolność i ułatwił drogę do walki o wolność w świecie realnym. Media, portale społecznościowe, telefony komórkowe – dzięki nim świat żył tym czym żyli mieszkańcy Tunezji i Egiptu. Dzień w dzień na żywo relacjonowane były wydarzenia które obiegły cały świat.

Władz nie była już w stanie po cichu pozbyć się problemu i zmienić rzeczywistości Rzecz jasna że to dopiero początek na drodze do wolności i demokracji, przed Bliskim Wschodem jeszcze długa i trudna droga, ale optymistyczna dla rejonu i dla świata. Sądzę, że świat wolny i sprawiedliwy jest gwarancją mniejszego radykalizmu i fanatyzmu.

Samir Ismail

19/02/2011

Ochrona dziecka przed złym traktowaniem w świetle prawa

5/5 - (5 votes)

podrozdział pracy magisterskiej

W 1985 r. na posiedzeniu zarządu Światowej Organizacji Zdrowia przyjęto definicję zespołu dziecka maltretowanego uznającą, że „za maltretowanie dziecka uważa się każde zamierzone lub niezamierzone działanie osoby dorosłej, społeczności, które ujemnie wpływa na zdrowie, rozwój fizyczny i psychospołeczny dziecka”23.

Deklaracja Genewska i Deklaracja z 1959 r. podejmowały w bardzo niewielkim stopniu problem ochrony dziecka przed złym traktowaniem. Obie regulowały jedynie ogólny zakres ochrony. Punkt 4. Deklaracji Genewskiej stwierdza: „dziecko powinno być przygotowane do zarobkowania na życie i zabezpieczone przed wszelkim wyzyskiem”. Słowo „wyzysk” nie oddaje ogółu sytuacji złego traktowania dziecka, jednak Deklaracja nie precyzuje katalogu czynów składających się na to pojęcie ze względu na swój ogólny charakter.

Deklaracja z 1959 r. z dużym naciskiem rozszerzała zakres pojęć określających typy złego traktowania. Zasada 9 zobowiązywała osoby dorosłe do chronienia dziecka przed zaniedbaniem, okrucieństwem i wyzyskiem, podkreślała także zakaz handlu dziećmi. Przepis tej zasady stawał w obronie dzieci zmuszanych do jakichkolwiek działań lub czynności, które mogłyby wpływać szkodliwie na zdrowie, a także te, które hamowałyby ich rozwój.

Obecnie problem ochrony dziecka przed złym traktowaniem uregulowany jest w dwóch rodzajach aktów prawa międzynarodowego. A mianowicie w aktach o charakterze ogólnym. Są to między innymi Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych. A także w przepisach o charakterze szczególnym. Chodzi tutaj między innymi o konwencje zakazujące wykorzystywania dzieci dla prostytucji, zakazu handlu dziećmi, zakazu torturowania, ochrony pracy dzieci, ochrony przysposobienia dzieci. Akty te mają charakter szczegółowy i precyzują one inne przepisy o charakterze ogólnym.

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka potwierdziła przyjęte już przekonanie o potrzebie otoczenia dzieci szczególną opieką i troską. Proklamowała ona w art. 25 pkt 2: „Matka i dziecko mają prawo do specjalnej opieki i pomocy (…)”, jest to jedyny zapis Deklaracji, który bezpośrednio dotyczy praw dziecka. W Deklaracji podkreśla się podstawową w całej ochronie praw człowieka zasadę, że wszelkie prawa przysługują jedynie dlatego, że jest się człowiekiem, a nie ze względu na jakiekolwiek cechy człowieka. Stąd każde dziecko ma godność i jest podmiotem praw człowieka.

Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych również nie adresuje bezpośrednio norm do dzieci. Sformułowane w nim prawa odnoszą się do każdego człowieka. Najważniejsze z nich, które dotyczą ochrony przed złym traktowaniem umieszczone są w artykułach 6, 7 i 9. W pierwszym z nich zawarty jest zakaz tortur, okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego karania. Przepis art. 7 formułuje zakaz niewolnictwa i handlu niewolnikami, zaś 9 zakaz samowolnej albo bezprawnej ingerencji w życie prywatne, rodzinne, domowe oraz prawo do ochrony honoru i mienia. Z przepisów tych wyraźnie wynika, iż każdy ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swojej osoby. Jest to prawo niezbywalne i podlega ono ochronie prawnej. Warto podkreślić art. 6 Paktu, który zakazuje stosowania wyroku śmierci w odniesieniu do sprawcy przestępstwa popełnionego przez osobę w wieku poniżej 18 lat, a także wykonywania wyroków śmierci na kobietach ciężarnych. Przepis artykułu 8 Paktu zaś wskazuje na prawo do wolności mając na uwadze m. in. zakaz czynienia z kogokolwiek niewolnika.

Podobny charakter norm prawnych ma Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych. Przepis artykułu 3 stwierdza, że: „należy podjąć wspólne kroki dla zapewnienia pomocy i ochrony wszystkim dzieciom i młodzieży bez żadnej różnicy z tytułu pochodzenia lub innych względów. Należy zapewnić ochronę dzieci i młodzieży przed wyzyskiem ekonomicznym i społecznym; zatrudniania ich przy pracy szkodliwej dla ich zdrowia lub moralności, bądź niebezpiecznej dla życia i mogącej krępować ich normalny rozwój, będzie prawnie karane (…)”. Państwa zobowiązane zostały do podjęcia odpowiednich działań koniecznych dla zmniejszenia umieralności niemowląt, poprawy higieny oraz stworzenia warunków zapewniających wszystkim świadczenia i opiekę lekarską, wiąże się to z realizacją prawa każdego do korzystania z najwyższego poziomu ochrony zdrowia fizycznego i psychicznego (art. 12). Pakt zobowiązuje państwa do podjęcia wszelkich starań zapewniających stały wzrost stopy życiowej, uznając w ten sposób prawo każdego do odpowiedniego poziomu życia.

Aktem chroniącym dzieci przed fizycznymi i moralnymi zagrożeniami na które jest ono narażone, a szczególnie tych związanych, z pracą jest Europejska Karta Społeczna24 wydana w Turynie 18 października 1961 r. Państwa zobowiązują się w celu skutecznego wykonywania praw dzieci m.in. do ograniczenia wieku dopuszczenia do pracy dzieci. Wiekiem dopuszczenia do zatrudnienia jest 15 lat. Mimo iż mamy XXI wiek, to niestety wyzysk ekonomiczny dzieci jest zjawiskiem powszechnym. Ochrony dzieci przed tym zjawiskiem podjęła się między innymi Międzynarodowa Organizacja Pracy. Wydała ona 20 Konwencji25, które dotyczą ochrony pracy młodocianych. Między innymi w 2000 r. uchwaliła Konwencję nr 182 „O zakazie i bezzwłocznym postępowaniu przeciw najgorszym formom pracy dzieci”26.

Dokument ten dokładnie wskazuje, jakie czynności są dla dzieci zabronione. Do nich należą: rozpowszechnianie lub propozycja prostytucji, powstawania pornografii jak też każda praca, praca, która z powodu warunków jest szkodliwa dla dzieci ze względów zdrowotnych, bezpieczeństwa, lub moralności. W 1997 r. Międzynarodowa Organizacja Pracy podjęła prace nad przygotowaniem nowej konwencji. Będzie ona znosiła najgorsze formy pracy młodocianych.

Bardzo ważną rolę w systemie źródeł prawa międzynarodowego w zakresie ochrony dziecka przed złym traktowaniem pełni Konwencja Praw Dziecka. W przepisach art. 19 i 36 Konwencja wskazuje na konieczność ochrony dziecka przed różnymi (jednak nie do końca określonymi) formami wyzysku, złego traktowania, przemocy.

Przepis art. 19 ust. 1 nakazuje chronić dziecko przed wszelkimi przejawami przemocy fizycznej, krzywdy, zaniedbania, złego traktowania i wyzysku. Podkreśla on, iż państwa powinny podjąć wszelkie kroki w celu ochrony dziecka przed wykorzystaniem seksualnym (podobnie jak w art. 34 Konwencji, który nakazuje ochronę dzieci przed wszelkimi formami wyzysku seksualnego). Zawarte w przepisie przykładowe wyliczenie zwalczanych zachowań (m. in. zmuszanie do nielegalnych działań seksualnych, wykorzystywanie do prostytucji i pornografii) wskazuje na tradycyjne przestępstwa przeciwko dzieciom, które są penalizowane w kodeksach karnych.

Zakres nakazów i zakazów określonych w art. 19 ust. 1 Konwencji odnosi się jedynie do sytuacji, kiedy dziecko pozostawione jest pod opieką rodziców, opiekunów prawnych czy innych przedstawicieli ustawowych. Chodzi tutaj o wykorzystywanie seksualne w  ramach rodziny, które niedawno stało się przedmiotem zainteresowania ustawodawców i szczególnych unormowań prawnych. Inaczej rzecz się ma w art. 37 Konwencji, który zakazuje torturowania, złego traktowania i karania dzieci, a także nakazuje humanitarne traktowanie dzieci aresztowanych, pozbawionych wolności i w inny sposób karanych. Nakazuje również stosowanie wobec nich tych procedur, które gwarantowałyby poszanowanie ich godności i możliwość obrony ich praw. Adresatem norm art. 37 Konwencji są organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości, a w określonym zakresie także instytucji wychowawczych. Kryterium sprawcy złego traktowania pozwala również wyróżnić zakresy zastosowania norm art. 38 Konwencji, który mówi o ochronie dziecka przed złym traktowaniem w czasie konfliktów zbrojnych, a także art. 40 Konwencji regulującego gwarancje proceduralne dla dziecka w trakcie postępowania karnego.

Dla realizacji obowiązków określonych w art. 19 ust. 1 tego aktu powinny zostać podjęte wszelkie kroki w dziedzinie ustawodawczej, administracyjnej i wychowawczej. Przepis art. 19 ust. 2 wskazuje metody realizacji celów. Przepis art. 36 Konwencji zakazuje wszelkich form wyzysku. Ze sformułowania tego przepisu wynika, iż ma on charakter subsydiarny wobec innych przepisów Konwencji (są to m. in. art. 32 – 35 oraz art. 19). Te wszystkie formy naruszenia dobra dziecka są tożsame z jego złym traktowaniem. Sformułowania przepisów art. 19 i 36 mają charakter ogólny – obejmują właściwie całą materię Konwencji. Mówi ona o wszelkiej przemocy fizycznej i psychicznej, jest to więc bardzo szerokie określenie, które ograniczone jest na gruncie ustawodawstwa krajowego.

Sposób postępowania z dziećmi, które padły ofiarą złego traktowania określa art. 39 Konwencji. Nakłada on na Państwa – Strony obowiązek podejmowania właściwych kroków dla ułatwienia przebiegu rehabilitacji fizycznej i psychicznej dziecka, które padło ofiarą jakichkolwiek form zaniedbania, wyzysku lub wykorzystania, torturowania lub innej formy okrutnego lub nieludzkiego czy poniżającego traktowania bądź konfliktu zbrojnego.

Do art. 37, 38 jak też 40 Konwencji niektóre państwa zgłosiły zastrzeżenia27. I tak Australia nie widziała możliwości odseparowania dziecka pozbawionego wolności od dorosłych więźniów. Kanada natomiast stwierdziła, że nie zawsze jest to możliwe lub właściwe. Wielka Brytania złożyła zastrzeżenia do art. 37 pkt. c, twierdząc, że gdy nie ma odpowiednich warunków do jego stosowania albo umieszczenie dzieci z dorosłymi jest dla nich wzajemnie korzystne nie będzie stosowała przepisu tego artykułu Konwencji. Do art. 40 złożyła zastrzeżenia Dania argumentując, że nie czuje się związana wymogiem, aby w każdym przypadku uznania dziecka winnym pogwałcenia prawa karnego odwołanie przysługiwało do wyższego organu sądowego. Podobnej treści zastrzeżenia złożyły: Francja, Belgia, RFN. Ponadto RFN zastrzegła, iż nie zawsze będzie dziecku przysługiwać prawo do prawnej i innej odpowiedniej pomocy, a także, że nie zawsze od wyroku sądu skazującego będzie można się odwołać do wyższego organu lub też ciała ustawodawczego. Nie są zrozumiałe te zastrzeżenia w kontekście faktu, że państwa podpisały, a więc zaakceptowały całość Konwencji, tak więc zaakceptowały fakt, iż dziecko ze względu na swoją niedojrzałość fizyczną i psychiczną wymaga szczególnej ochrony, również prawnej. Trudno zgodzić się z Wielką Brytanią w  kwestii korzystnego wpływu dorosłych osób pozbawionych wolności na dzieci w zakresie odbywania kary pozbawienia wolności. Każdy człowiek ma prawo do tego, aby podczas odbywania kary pozbawienia wolności był traktowany w sposób godny, a także w sposób uwzględniający jego potrzeby w zależności od wieku. Nie można zgodzić się również z poglądem Danii i Niemiec w kwestii ich zastrzeżeń. Nie można bowiem pozbawiać nikogo prawa do bezstronnego sądu, a tym bardziej dziecku, które nie jest jeszcze przystosowane do życia w sposób dostateczny.


23 A. Kwak, A Mościskier, jw. s. 65.

24 Dz. U. z 1999 r., nr 8 poz. 67.

25 M. Mateyn – Tyrowicz: Ochrona dzieci i młodocianych w dziedzinie pracy, [w:] Konwencja o Prawach Dziecka. Analiza i wykładnia, pod red. Smyczyński T., Poznań 1999, s. 389.

26 Informacja uzyskana na anglojęzycznej stronie internetowej: http://www.ecpat.net.org

27 Por. A. Łopatka: Zastrzeżenia do Konwencji o prawach dziecka, „Państwo i prawo” 1992/9, s. 58.