Znaczenie ustawy

5/5 - (2 votes)

Ustawa ma prawo zakazywać tylko tego, co jest szkodliwe dla społeczeństwa. To, czego ustawa nie zakazuje, nie może być wzbronione i nikt nie może być zmuszonym do czynienia tego, czego ustawa nie nakazuje.

Ustawa jest wyrazem woli ogółu. Wszyscy obywatele mają prawo współdziałać osobiście lub przez swych przedstawicieli w tworzeniu ustaw. Prawo musi być jednakie dla wszystkich zarówno gdy chroni, jak też gdy karze. Wszyscy obywatele są równi w jego obliczu, wszyscy w równej mierze mają dostęp do wszystkich dostojeństw, stanowisk i urzędów publicznych, wedle swego uzdolnienia i bez żadnych innych preferencji, prócz ich osobistych zasług i zdolności.

Nikt nie może być oskarżonym, aresztowanym ani więzionym, poza wypadkami określonymi ściśle przez ustawę i z zachowaniem form przez nią przepisanych. Ktokolwiek będzie zabiegał o wydanie zarządzeń samowolnych, sam je wydawał, wykonywał lub ich wykonanie nakazywał, winien być karany; każdy jednak obywatel, wezwany czy ujęty w imię prawa obowiązany jest do natychmiastowego posłuszeństwa i staje się winnym w razie oporu[1].

Ustawa winna przepisywać jedynie kary ściśle i oczywiście konieczne, nikt też nie może być karany inaczej, jak na mocy ustawy uchwalonej i publicznie w sposób ustawą przepisany przed popełnieniem przestępstwa ogłoszonej. Ponieważ każdy aż do orzeczenia jego winy uważanym być musi za niewinnego, przeto, o ile zachodzi konieczność uwięzienia go, wszelkie środki, nie będące nieodzownymi do zabezpieczenia jego osoby, muszą być surowo ustawą wzbronione.

Nikt nie powinien być niepokojony z powodu swych przekonań, nawet religijnych, byleby tylko ich objawianie nie zakłócało ustawą zakreślonego porządku publicznego.

Wolna wymiana myśli i poglądów jest jednym z najcenniejszych praw człowieka; każdemu obywatelowi zatem wolno przemawiać, pisać i drukować swobodnie z zastrzeżeniem, że za nadużycie tej wolności odpowiadać będzie w wypadkach, przewidzianych przez ustawę.


[1] Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela z 1789 roku w artykule VII zawierała podobny do habeas corpus zakaz bezprawnego pozbawienia wolności, a nawet oskarżenia.

Konstytucja Stanów Zjednoczonych Ameryki a prawa człowieka

5/5 - (3 votes)

Pojęcie praw człowieka rozpowszechniło się w drugiej połowie osiemnastego wieku. Zaczęto je umieszczać w powstających konstytucjach państw, poświęcając im często osobny rozdział lub uzupełniającą konstytucję ustawę konstytucyjną. Zapisano jest w amerykańskiej Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych z 1776 roku i francuskiej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 roku. W aktach tych następuje potwierdzenie niezbywalnych praw człowieka oraz gwarantowanie ich nienaruszalności.

Konstytucja Stanów Zjednoczonych Ameryki z dnia 17 września 1787 roku wprowadzała definitywnie ustrój federacyjny nowo powstałego państwa, republikańską formę rządów i zwierzchnictwo narodu. Pierwsza z nich pomyślana była jako wykluczenie monarchii i absolutyzmu. Druga zaś wykazywała, że nie już poszczególne stany są źródłem przekazania uprawnień władzom związkowym, a cały naród, od którego pochodzi wszelka władza, zarówno stanowa, jak i federalna. Sprawiło to, że Stany Zjednoczone stały się państwem bardziej jednolitym, aniżeli były pod rządami „Artykułów Konfederacji”.

Konstytucja Stanów Zjednoczonych bywa bardzo często interpretowana jako „karta praw”. Wynika to z tego, że zostały w niej zawarte nienaruszalne swobody obywateli, których rząd nie może naruszać, a także prawo do swobodnego angażowania się w działalność według własnego wyboru.

Poszczególne stany zachowały niezależność we wszystkich sprawach, które nie są w konstytucji wyraźnie uznane za sprawy wspólne. Posiadały one, obok konstytucji federalnej, odrębne ustawy zasadnicze, uchwalane przez stanowe konwencje, do czego wzywał II Kongres Kontynentalny. Konstytucje te były bardzo do siebie podobne, w szczegółach wykazując tylko różnice.

Sytuacja imigrantów

5/5 - (2 votes)

Hiszpanie coraz bardziej niechętnie odnoszą się do osób przybywających w nadziei za lepszym życiem. Wyraźnie natomiast narasta różnica między imigrantami z Ameryki Łacińskiej i Afryki a bogatymi Europejczykami spoza Hiszpanii, którzy się w niej osiedlają. W sześciu z siedemnastu autonomicznych prowincji Hiszpanii jest używany inny od kastylijskiego język lub dialekt. Konstytucja mówi, iż każdy obywatel ma obowiązek znać język kastylijski, który jest oficjalnym językiem państwowym, jednak inne języki również mogą być uznane za oficjalne w regionalnych statutach.

Katalońskie ciało ustawodawcze (Generalitat) przyjęło w 1998 roku prawo, uznające język kataloński za oficjalny w lokalnym rządzie i administracji, regionalnych sądach, korporacjach państwowych oraz prywatnych, subsydionowanych przez władze Katalonii. Obywatele mówiący po kastylijsku mają prawo do posługiwania się swoim językiem w urzędach publicznych. Prawo ustaliło również minimalną ilość katalońsko-języcznych programów radiowych i telewizyjnych.

W Katalonii jednak najwyraźniej dochodzi do paradoksalnego ograniczania praw osób, posługujących się językiem kastylijskim. Przykładem mogą być uniwersytety, które narzucają język kataloński we wszystkich kwestiach administracyjnych. W 2000 roku do sądu trafiła sprawa profesora, który został wydalony z uniwersytetu za udostępnienie dwóm studentom formularzy egzaminacyjnych po kastylijsku. Również raport amerykańskiego Departamentu Stanu z 1993 roku wskazuje już na te wynaturzenia, stwierdzając, że kastylijsko-języczni rodzice postrzegają sytuację swoich dzieci jako niekorzystną, ze względu na wymuszane posługiwanie się językiem katalońskim w szkołach.

Dyskryminacja i nietolerancja

5/5 - (2 votes)

Badania opinii publicznej wskazują na ciągłą obecność rasizmu i ksenofobii w społeczeństwie, co powoduje dyskryminację mniejszości. Stosunkowo dobrze postrzegani są imigranci z krajów europejskich, natomiast dużo mniejszą akceptacją cieszą się imigranci z Ameryki Łacińskiej, Maroka i regionu subsaharyjskiego Afryki. Przykładowo w lutym 2000 roku setki hiszpańskich wieśniaków zaatakowało kijami baseballowymi i żelaznymi prętami marokańską grupę imigrantów w El Ejido.

Atak ten był spowodowany zamordowaniem Hiszpanki przez marokańskiego imigranta. Zamieszki trwały cztery dni, jednak jeszcze przez kilka tygodni miały miejsce mniejsze akty przemocy wobec Marokańczyków.Dyskryminowani w pracy, szkole i miejscu zamieszkania są również Romowie. Raport największej organizacji pozarządowej, czuwającej nad prawami Romów wskazuje, że w Hiszpanii może mieszkać ich około miliona, z czego aż dwie trzecie to osoby poniżej 25 roku życia.

Szacuje się jednak, że aż 60 procent dzieci tej grupy etnicznej nie ukończyło szkoły podstawowej, a tylko bardzo nieliczni poszli do szkoły średniej lub wyżej. Jednocześnie jedna piąta nauczycieli twierdzi, że nie toleruje Romów, zaś jedna czwarta uczniów chciałaby ich wydalenia ze szkół. Dzieci Romów same często opuszczają lekcje, a dla ich rodziców – w 80 procentach analfabetów – edukacja często nie stanowi wartości i tym samym nie są świadomi możliwości edukacyjnych.

W tej sytuacji trudno o ich integrację z ludnością miejscową, a zarazem rosną postawy nietolerancji i akty dyskryminacji. Nacjonalistyczne ugrupowania młodzieżowe w ciągu 2000 roku nadal dopuszczały się aktów przemocy, terroryzując mniejszości. Według raportu Ruchu Przeciwko Nietolerancji z 1999 roku, liczba osób przynależących do tych ugrupowań wzrosła ponad pięciokrotnie w ciągu czterech poprzednich lat. W marcu stwierdzono obecność hiszpańskich neonazistowskich grup w Internecie, gdzie nawoływali do używania przemocy wobec imigrantów z rejonu Maghrebu. Problem dyskryminacji imigrantów nie zmienił się przez ostatnie lata.

Prawa III generacji

5/5 - (2 votes)

III generację praw można również określić jako prawa pozytywne, wymagają one jednak współpracy międzynarodowej państw, społeczeństw oraz organizacji. Co więcej, ich podmiotem są narody i państwa, a nie jednostki i grupy ludzkie.

Z tego tytułu można je uważać raczej za prawa kolektywne niż za prawa człowieka w klasycznym tego słowa znaczeniu. Wyrażają one szlachetne ideały: ogólnoludzką solidarność i braterstwo. Prawa III generacji stanowią próbę rozwiązania w języku praw człowieka podstawowych problemów stojących aktualnie przed ludzkością, takich jak: pokój, ochrona środowiska naturalnego, rozwój wspólnego dziedzictwa kulturowego.

Krytycy twierdzą, że w obecnych warunkach pozostają one raczej w sferze deklaracji – brakuje mechanizmów ich egzekwowania, obywatel nie ma żadnych szans nakłonienia rządu swojego państwa do ich realizacji. Sceptycy wskazują również na to, że w krajach, których rządy popularyzują ideę praw III generacji, często brutalnie naruszane są prawa jednostek.

Ich zwolennicy, szczególnie liczni w krajach rozwijających się, głoszą natomiast, że to właśnie III generacja praw wyznacza kierunek rozwoju ludzkości oraz że organizacje międzynarodowe mogą wpływać na decyzje rządów poszczególnych państw. Niektóre prawa III generacji zostały umieszczone w Afrykańskiej Karcie Praw Narodów i Ludów z 1981 r.

Za prawa tej najnowszej generacji uważa się: prawo do pokoju, prawo do czystego środowiska naturalnego, prawo do rozwoju, prawo do wspólnego dziedzictwa ludzkości, prawo do komunikowania się, prawo do pomocy humanitarnej.

Prawa III generacji to prawa dotyczące kolektywnych i globalnych kwestii, takich jak prawo do życia w czystym środowisku, prawo do pokoju i bezpieczeństwa, prawo do rozwoju i solidarności międzynarodowej. Te prawa uzupełniają prawa indywidualne (I generacji) i prawa społeczne, ekonomiczne i kulturalne (II generacji) i stanowią odpowiedź na wyzwania globalne, takie jak zmiany klimatu, migracje, bezpieczeństwo i stabilność międzynarodowa.

Prawa III generacji nie są jednak uznawane przez wszystkich jako odrębne kategorie praw, a ich status prawny jest kontrowersyjny. W wielu krajach nie są one uznawane jako prawnie wiążące i nie zostały włączone do powszechnie uznawanych dokumentów międzynarodowych. Niemniej jednak, coraz więcej organizacji i rządów uznaje ich znaczenie dla ochrony praw i wartości ludzkich na skalę globalną i włącza je do swoich polityk i działań.