Dozwolony użytek prywatny na gruncie polskiej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

5/5 - (2 votes)

Art. 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych[1] konstytuuje zasadę wyłącznego prawa autora do korzystania z utworu[2] zastrzegając jednak możliwość wprowadzenia wyjątków od niej przez ustawę[3]. Do grupy tych odstępstw[4] zalicza się m.in. przepisy dotyczące dozwolonego użytku. Przepisy regulujące dozwolony użytek prywatny zostały usytuowane w oddziale 3 rozdziału 3 zatytułowanego „Treść prawa autorskiego”.

Chodzi tutaj mianowicie o art. 23, który wg W. Machały „wydaje się całkowicie odpowiadać intuicyjnemu rozumieniu pojęcia dozwolonego użytku prywatnego”, art. 231 oraz art. 34 i 35 upapp zawierające wspólne dla obu form użytku zasady korzystania z utworów. Poza tym oddziałem znajduje się regulacja dotycząca dozwolonego użytku programów komputerowych, o której mówi art. 77 tejże ustawy. Model regulacji przyjęty przez naszego prawodawcę ma charakter zamkniętego katalogu ograniczeń bezwzględnych praw autorskich. Dlatego też, zgodnie z łacińską paremią exceptiones non sunt extendendae, podlega ścisłej interpretacji i stosowanie do niej analogii jest wykluczone.[5].

Gołat mianem dozwolonego użytku określa „…sytuację, w których wskazane jest ograniczenie monopolu autorskiego, mimo iż podmiotowi praw autorskich nadal przysługują prawa majątkowe do konkretnego dzieła.”[6], zaznaczając jednak, iż jest to definicja dość uproszczona, którą dalej doprecyzowuje określając dozwolony użytek jako „treściowe ograniczenie majątkowych praw autorskich” i kwalifikując je jako rodzaj licencji ustawowej[7]. W. Machała natomiast definiuje dozwolony użytek prywatny jako „formę ograniczenia swobody uprawnionego w zakresie autorskich praw majątkowych, polegającą na braku prawnej możliwości przeciwstawienia się przez uprawnionego eksploatacji jego utworu, spełniającej wymogi art. 23 upapp”[8].

Istotę norm dotyczących instytucji dozwolonego użytku prywatnego można sprowadzić do umożliwienia korzystania w określonych przypadkach, z prawnie chronionych utworów przez osoby trzecie, którym prawa autorskie do nich nie przysługują, bez potrzeby uzyskania przez nie zgody twórcy lub uiszczenia na jego rzecz odpowiedniej opłaty. Ujmując to inaczej „ograniczeniu podlega przyznana twórcy kompetencja do wyłącznego decydowania o zwielokrotnianiu i rozpowszechnieniu własnego dzieła oraz przysługujące mu prawo do czerpania korzyści”[9]. W tej kwestii nie ma wątpliwości w doktrynie. Rozbieżności pojawiają się natomiast przy próbie dokładniejszego określeniu charakteru limitacji jakich doznaje bezwzględne prawo twórcy. Jedna z koncepcji traktuje je mianowicie jako wewnętrzne granice tegoż monopolu, według drugiej są to „płynące z zewnątrz ograniczenia, podyktowane istnieniem pewnych nadrzędnych racji.”[10].

Przechodząc do omawiania funkcji, jakie pełnią przepisy o dozwolonym użytku prywatnym, chciałbym na początku podkreślić, iż mimo ostatnio nasilającej się krytyki tej instytucji oraz pojawiania się głosów przekonujących o jej nieprzydatności, uważam, iż odgrywają one kluczową rolę w utrzymywaniu równowagi pomiędzy bezwzględnymi prawami autora do utworu a godnymi ochrony interesami społeczeństwa. Użyłem tutaj sformułowania „interesy społeczeństwa”, ponieważ jestem przekonany, że normy dotyczące dozwolonego użytku osobistego, skierowane do indywidualnych osób korzystających z utworów w domowym zaciszu, w gruncie rzeczy urzeczywistniają podstawowe prawa człowieka, których poszanowanie leży przecież w interesie całego społeczeństwa. Normy dozwolonego użytku prywatnego umożliwiają m.in. opracowywanie nowych utworów poprzez czerpanie z dotychczasowych osiągnięć myśli ludzkiej, w którym to przypadku bezsprzecznie głównym beneficjentem efektów obowiązywania tych norm jest właśnie społeczeństwo jako pewna zbiorowość. Fakt ten podkreślę jeszcze przy omawianiu roli jaką dozwolony użytek prywatny odgrywa przy zagwarantowaniu swobodnego dostępu do dóbr kultury. Kwestia ta wydaje mi się o tyle istotna, iż śledząc wypowiedzi ludzi związanych w różny sposób z poruszaną tematyką – twórców, wydawców, przedstawicieli doktryny odnieść można wrażenie, iż uwagę swą skupiają oni głównie na dozwolonym użytku prywatnym, pozostawiając normy dotyczące użytku publicznego niejako „w spokoju”, będąc najwyraźniej przekonanymi o wyższości realizowanego przez nie interesu społeczeństwa nad interesem „prywatnym” poszczególnych jednostek.

Za W. Machałą[11] możemy wyróżnić 3 główne funkcje dozwolonego użytku prywatnego:

  1. zapewnienie racjonalności przepisów prawnych,
  2. zapewnienie swobodnego dostępu do dóbr kultury,
  3. zagwarantowanie poszanowania sfery prywatności.

Pierwsza funkcja jest wyrazem realizmu ustawodawcy i jego przekonania, iż nie powinien on tworzyć prawa, które nie byłoby realizowane, a z powodów technicznych bardzo skomplikowane i nieopłacalne ekonomicznie byłoby zagwarantowanie skutecznej kontroli przestrzegania tych norm. Co za tym idzie – przyznana twórcom na podstawie tych przepisów ochrona prawna byłaby fikcją. A martwego prawa, jak pisze w Komentarzu do ustawy… E. Traple, prawodawca tworzyć nie chce[12].

Jeśli chodzi o drugi cel to należy zauważyć w tym miejscu, iż część autorów, błędnie w moim mniemaniu, funkcję zapewnienia dostępu do dóbr kultury przypisuje jedynie dozwolonemu użytkowi publicznemu. Przepisy o dozwolonym użytku prywatnym odgrywają w tej kwestii tak samo ważną rolę jak przepisy o użytku publicznym. Sprowadzenie ich ratio legis jedynie do względów praktycznych[13], jest nieuzasadnionym obniżaniem ich rangi. Jak pisze W. Machała[14] , instytucja ta wypełnia doniosłe zadania w pomnażaniu dóbr kultury, które realizuje poprzez umożliwienie dostępu każdemu do dotychczasowego dorobku naukowego i kulturowego ludzkości. W innym miejscu zauważa on, iż ”wartości ogólnospołeczne leżą u podstaw wszystkich rodzajów dozwolonego użytku”[15]. Jako przykład takiego zastosowania tej instytucji autor podaje typową sytuację, która ma miejsce w zasadzie codziennie na każdej wyższej uczelni. Chodzi mianowicie o sporządzanie kopii artykułu lub fragmentu większego opracowania, którego egzemplarz znajduję się w bibliotece publicznej[16], a która ma zostać użyta w pracy badawczej. Również przy pisaniu tej pracy skorzystałem z dobrodziejstw jakie w zakresie zbierania i korzystania ze źródeł naukowych zapewnia opisywana instytucja.

Trzecim celem, jaki spełnia instytucja dozwolonego użytku prywatnego jest zapewnienie jednego z podstawowych praw człowieka – prawa do prywatności. Funkcja ta jest przeważnie pomijana w komentarzach i opracowaniach dotyczących dozwolonego użytku prywatnego, co dziwić może ze względu na rangę tego prawa leżącego przecież u podstaw demokratycznych porządków prawnych. Służyć ma ona głównie do ograniczania możliwości wkraczania przez podmioty uprawnione do zarządzania prawami autorskimi, na których ciąży obowiązek nadzoru nad poprawnym ich wykonywaniem, w codzienne życie użytkowników utworów. Gwarantuje ona pewien zakres swobody i komfortu eksploatacji dzieł w zaciszu domowym. I choć nie jest to z pewnością jedyny sposób na ochronę sfery naszej prywatności[17] przed nadużyciem podmiotowych praw autorskich, to jak pisze W. Machała „odpowiednio skonstruowana instytucja użytku prywatnego, jasno określając pozycję każdej z zainteresowanych stron, pozwala w ogóle uniknąć sporu [dotyczącego właściwego korzystania z chronionych prawem utworów – mój przypis] (…). Okazuje się zatem instrumentem bardziej efektywnym, a co za tym idzie – bezpieczniejszym dla obrotu.”[18].

[1] Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83).

[2] „twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu” (art. 17 ust. 1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych – Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83).

[3]  „Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej.”( art. 17 ust. 1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych – Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83).

[4]  Zob. J. Marcinkowska ,op. cit, s. 78 gdzie autorka dokonuje podziału form limitacji praw autorskich na 5 grup przyjmując za kryterium podziału intensywność wkraczania przez te ograniczenia w autorskie prawa majątkowe. oraz W. Machała , op. cit. , s. 33.

[5] E. Traple, Treść prawa autorskiego , [w:] J. Barta (red.) i inni, Komentarz do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Kraków 2005, s. 308.

[6] R. Gołat, Komentarz do ustawy z 1994 roku o prawie autorskim i prawa pokrewnych, Warszawa 2003 r., s. 242.

[7] Ibidem.

[8]   W. Machała, op. cit. , s.52.

[9]   J. Preussner-Zamorska, op. cit., s. 354.

[10] Ibidem, s. 380.

[11] W. Machała, op. cit., s.18.

[12] Tak m.in. E. Traple, Treść prawa autorskiego , [w:] J. Barta (red.) i inni, Komentarz do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych , Kraków 2005 r., s.307.

[13] Ibidem.

[14] W. Machała, op. cit., s.17.

[15] Ibidem, s. 44.

[16] Ibidem, s. 17.

[17] Ochronę tego prawa zapewnia sama Konstytucja RP w art. 47 i 50.

[18] W. Machała, op. cit, s. 17.

Opinie badanych na temat wpływu Stowarzyszenia „Dialog” na aktywność młodych ludzi

5/5 - (3 votes)

wzór napisane pracy licencjackiej

Z jakimi formami aktywności młodzieży najczęściej respondenci spotkali się w „Dialogu” (każdy badany mógł zaznaczyć najwyżej 3 odpowiedzi):

Rysunek 3

Jaka przedstawiono na rysunku 3 respondenci jako najczęściej spotykane formy aktywności wskazali prawie na wszystkie z zaproponowanych możliwości, za wyjątkiem jednej. Zdecydowanie najczęściej wymienianymi przez badanych formami aktywności młodzieży, z jakimi się spotkali w „Dialogu” są działania z użyciem ognia (zarówno pokazy jak i warsztaty). Natomiast najrzadziej spotykanymi formami aktywności są wystawy (nikt nie wskazał na tą formę aktywności). Jedna osoba dodała do zaproponowanych form aktywności akcje uliczne (np. pikiety).

Przeważająca część ankietowanych (65 %) twierdzi, że formy aktywności młodzieży w „Dialogu” nie zmieniły się od czasu kiedy zaczęli do niego przynależeć. Natomiast pozostałe 35 % twierdzi, że uległy one zmianie. Zasadniczą kwestią wynikającą z ankiety jest to, iż nie zmieniły się formy aktywności zdaniem osób, które są w Dialogu krócej niż rok. Pozostałe 14 osób jest z Dialogiem związana dłużej niż rok i uważa, że formy aktywności uległy znaczącej zmianie. Osoby te uważają, że wcześniej były to przede wszystkim działania teatralne i imprezy muzyczne. Teraz natomiast są to przede wszystkim działania artystyczne z użyciem ognia, a także duże, skoordynowane inicjatywy z zakresu animacji społeczno – kulturalnej.

Jak ankietowani odpowiadali na pytanie: czy badani brali czynny udział w realizowaniu inicjatyw kulturalnych w „Dialogu”, przedstawia tablica 3.

Tablica 3
RODZAJ

ODPOWIEDZI

LICZBA

WSKAŹNIKA

UDZIAŁ

PROCENTOWY

Zdecydowanie tak 8 20
Raczej tak 16 40
Trudno powiedzieć 9 22,5
Raczej nie 7 17,5
Zdecydowanie nie 0 0
Razem 40 100
Źródło: Badanie ankietowe.

Z badanej grupy 60 % twierdzi, że brało czynny udział w realizacji inicjatyw „Dialogu”; 22,5 % nie jest w stanie tego określić i 17,5 % twierdzi, że raczej nie brały czynnego udziału w realizowanych inicjatywach. Należy dodać, iż w grupie osób, które nie są wstanie określić czy brały czynny udział w działaniach „Dialogu” znaleźli się zarówno tancerze ognia jak i osoby, które starają się być pomocne przy realizacji różnego typu inicjatyw. Ich niezdecydowanie może wynikać z faktu, że nie do końca zrozumieli pojęcie inicjatywa. 

 Rysunek 4

Zdaniem 39 osób  „Dialog” wywiera wpływ na młodych ludzi. Tylko jedna osoba  uważa, że nie. Układ odpowiedzi ankietowanych przedstawia rysunek 4. Wśród osób, które stwierdziły, że „Dialog” wywiera wpływ na młodych ludzi 32 stwierdziły, że jest to wpływ pozytywny min. dla tego, że: pozwala pożytecznie zagospodarować czas wolny; daje możliwości do działania, a to powoduje wzrost aktywności młodych ludzi; powoduje wzrost pewności siebie; ukierunkowuje młodych ludzi; daję szanse zdobycia nowych umiejętności np. taniec z ogniem, organizacja imprez; odciąga młodych ludzi od alkoholu i narkotyków, dając im zajęcie i pokazując „ciemne strony” uzależnień. Natomiast 5 osób stwierdziło, że wpływ „Dialogu” jest zależny od osoby. Ich zdaniem na niektóre osoby „Dialog” wpływa negatywnie ponieważ „odciąga je od obowiązków szkolnych”, a także innych obowiązków. Dwie osoby stwierdziły, że wpływ ten jest negatywny jednak nie podały powodów dlaczego.

Na pytanie: kto w „Dialogu”, zdaniem badanych, w największym stopniu, wpływa/wpływał na to jak się zachowują/zachowywali i co robią/robili, respondenci odpowiadali, że: Artur Ziemacki (prezes Stowarzyszenia) (47,5 %);  każdy w równym stopniu (27,5 %); nie ma takiej osoby (20 %);  trudno powiedzieć (5 %). Widać, że znacząca rolę odgrywa dla badanych wpływ prezesa Stowarzyszenia Artura Ziemackiego.

Rysunek 5

W pytaniu tym ankietowani mogli wybrać więcej niż jedną odpowiedź (nie więcej niż 3 odpowiedzi). Jak widać na rysunku 3 każda z zaproponowanych odpowiedzi została wskazana przez osoby badane i żadna nie uzyskała więcej niż połowę możliwych wskazań. Wynika, z tego, że każdy z badanych znajduję w „Dialogu” coś dla siebie. Najwięcej badanych wskazywało na możliwość „oderwania się” od rzeczywistości (pierwsza kategoria) i znalezienia azylu wśród ludzi podobnych do siebie (trzecia kategoria), a także rozbudzenie własnej aktywności dzięki możliwością jakie daje im „Dialog” (druga kategoria). Najmniej osób spośród badanej grupy znajduje w „Dialogu” możliwość realizacji własnych pomysłów i marzeń (kategoria czwarta), a także możliwości usamodzielnienia się.

Procedura kierowania dziecka do rodziny zastępczej

5/5 - (3 votes)

kontynuujemy prezentację pracy magisterskiej o Prawach dziecka

Rodzinna opieka zastępcza jest formą pomocy dzieciom i ich rodzicom, którzy przez pewien czas muszą żyć oddzielnie od siebie z powodu zaniedbania lub innych szczególnych okoliczności wymagających opieki poza domem, przy zachowaniu więzów prawnych i, zwykle także, emocjonalnych. Znaczenie rodzinnej opieki zastępczej polega na zaspokojeniu indywidualnych potrzeb dzieci oraz ich rodzin przy pomocy siły ogniska domowego oraz poprzez wsparcie pochodzące od tej rodziny, jak również od społeczności lokalnej58.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 29 września 2001 roku w sprawie rodzin zastępczych, rodzina zastępcza kieruje się dobrem przyjętego dziecka i poszanowaniem jego praw, w szczególności prawa do:

  • wiedzy o swoim pochodzeniu,
  • podtrzymywania kontaktu emocjonalnego z rodziną naturalną i innymi osobami bliskimi,
  • poszanowania godności i ochrony przed wszelkimi formami przemocy.

Rodzina zastępcza zapewnia dziecku warunki rozwoju i wychowania odpowiednie do jego stanu zdrowia i poziomu rozwoju, a w szczególności:

  • odpowiednie warunki bytowe,
  • możliwości rozwoju fizycznego, psychicznego i społecznego,
  • możliwości zaspokajania indywidualnych potrzeb dziecka w zależności od jego stanu zdrowia i poziomu rozwoju,
  • możliwości właściwej edukacji i rozwoju zainteresowań,
  • odpowiednie warunki do wypoczynku i organizacji czasu wolnego.

Grupy dzieci, które najbardziej potrzebują skierowania do rodziny zastępczej to dzieci z placówek opiekuńczo-wychowawczych, rodzin niewydolnych wychowawczo, niezaradnych, nie potrafiących efektywnie funkcjonować w społeczeństwie, dzieci z rodzin nadużywających alkoholu, narkotyków, dzieci których rodzice są chorzy psychicznie lub weszły w konflikt z prawem, czy wreszcie sieroty naturalne. Specjalnie przygotowanych rodzin zastępczych potrzebują także nastolatkowie oraz nastoletnie matki i ich dzieci.

Zgodnie z nowelizowaną ustawą o pomocy społecznej istnieją trzy podstawowe rodzaje rodzin zastępczych:

  • rodziny, które na podstawie przepisów KRIO są zobowiązane do świadczeń (czyli osoby najbliżej spokrewnione);
  • rodziny nie zobowiązane do świadczeń (dalsi krewni i rodziny niespokrewnione);
  • rodziny pełniące funkcję pogotowia rodzinnego.

Rodziny pełniące funkcję pogotowia rodzinnego otrzymują dzieci zaraz po zawiadomieniu ich o sytuacji kryzysowej, aż do czasu zawarcia umowy na dłuższy czas lub znalezienia dla dziecka innego rozwiązania (zwykłej rodziny zastępczej, powrotu do domu, itp.). Jeśli rodzina godzi się na bycie tego rodzaju rodziną zastępczą, musi się przygotować na to, że telefon może zadzwonić w każdej chwili i trzeba będzie zająć się dziećmi należącymi do wszystkich grup wiekowych, które będą wymagały opieki z wszelkiego rodzaju przyczyn. Bycie takim „alarmowym” rodzicem zastępczym wymaga specjalnych umiejętności i środków. W tego rodzaju przypadkach możliwe jest uzyskanie od władz powiatowych wynagrodzenia nawet za okres „gotowości” na przyjęcie dziecka.

„Zwykłe” rodziny zastępcze mają zapewnić ochronę i opiekę większości dzieci znajdujących się teraz w domach dziecka lub zagrożonych pobytem w takiej instytucji. Opiekunowie tacy również powinni przejść odpowiednie szkolenie i również otrzymują zwrot niektórych kosztów sprawowania opieki. Zgodnie z nowymi przepisami w przypadku rodzin nie zobowiązanych do świadczeń na rzecz dziecka będzie to 40% od tzw. ”kwoty bazowej” miesięcznie na jedno dziecko. Nie jest to wynagrodzenie, a raczej pieniądze na potrzeby dziecka, na pokrycie częściowych kosztów jego utrzymania.

Niektóre rodziny zastępcze mają powołanie i są przygotowane do szczególnych, specjalistycznych zadań, jak opieka nad dziećmi szczególnej troski, dziećmi z zaburzeniami zachowania, młodzieżą starszą, małoletnimi matkami, itd.

Przy doborze rodziny zastępczej uwzględnia się:

  • przygotowanie kandydatów do podjęcia opieki nad dzieckiem w rodzinie zastępczej,
  • odpowiednią różnicę wieku między kandydatami do pełnienia funkcji rodziny zastępczej a dzieckiem,
  • poziom rozwoju i sprawności dziecka, wymagania w zakresie pomocy profilaktyczno-wychowawczej lub resocjalizacyjnej oraz możliwości zaspokajania potrzeb dziecka,
  • zasadę nierozłączania rodzeństwa, chyba że dobro dziecka przemawia za odstępstwem od tej zasady,
  • w miarę możliwości, opinię wyrażoną przez dziecko.

Pierwszeństwo w pełnieniu funkcji rodziny zastępczej mają osoby spokrewnione lub spowinowacone z dzieckiem, jeżeli dają gwarancję poprawy sytuacji dziecka. W przypadku gdy osoby te nie mogą pełnić funkcji rodziny zastępczej, sąd opiekuńczy może zwrócić się do powiatowego centrum pomocy rodzinie, zwanego dalej „centrum pomocy”, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu dziecka, o wskazanie innych kandydatów zgłaszających gotowość do pełnienia funkcji rodziny zastępczej.

Centrum pomocy przygotowuje rodzinę zastępczą na przyjęcie dziecka przez:

  • udzielanie szczegółowych informacji o dziecku i jego sytuacji rodzinnej oraz zapewnienie, w miarę potrzeby, kontaktu z dzieckiem przed umieszczeniem go w tej rodzinie,
  • udzielenie informacji o specyficznych potrzebach dziecka, w tym o orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego, orzeczeniu o potrzebie udziału w zajęciach rewalidacyjno-wychowawczych oraz konieczności objęcia dziecka pomocą profilaktyczno-wychowawczą lub resocjalizacyjną.

Rodzinie zastępczej udziela się, w przypadku tego wymagających, informacji o konieczności uzyskania porady w poradni psychologiczno-pedagogicznej lub w innej poradni specjalistycznej.

Rodzina zastępcza sprawuje opiekę nad powierzonym dzieckiem osobiście, z wyjątkiem przypadku, gdy okresowo z powodów zdrowotnych lub losowych nie może sprawować opieki osobiście albo gdy dziecko, okresowo przebywa w szczególności w sanatorium, szpitalu, placówce resocjalizacyjnej, domu pomocy społecznej, ośrodku szkolno-wychowawczym, w tym specjalnym, internacie, bursie lub na stancji. Rodzina zastępcza współpracuje z sądem opiekuńczym oraz z centrum pomocy, właściwym ze względu na miejsce zamieszkania tej rodziny, albo wskazanym przez centrum pomocy ośrodkiem adopcyjno-opiekuńczym.

Rodzina zastępcza informuje centrum pomocy  o istotnych sprawach dotyczących dziecka, a w szczególności o:

  • stanie jego zdrowia,
  • postępach w nauce,
  • trudnościach wychowawczych, itp.

Centrum pomocy dokonuje natomiast oceny sytuacji opiekuńczo-wychowawczej dziecka umieszczonego w rodzinie zastępczej co najmniej raz w roku na podstawie wywiadu środowiskowego (rodzinnego). Ponadto współpracuje z rodziną zastępczą, w szczególności w celu unormowania sytuacji życiowej dziecka.

W przypadku stwierdzenia ustania przyczyny umieszczenia dziecka w rodzinie zastępczej starosta zawiadamia sąd opiekuńczy o możliwości powrotu dziecka do rodziny naturalnej.

W przypadku stwierdzenia ustania warunków, wymaganych do pełnienia funkcji rodziny zastępczej albo niewypełniania przez rodzinę zastępczą obowiązków wobec dziecka, starosta zawiadamia sąd opiekuńczy o konieczności zapewnienia dziecku innego rodzaju opieki.

W rodzinie zastępczej umieszcza się w tym samym czasie nie więcej niż troje dzieci, chyba że chodzi o rodzinę zastępczą pełniącą funkcję pogotowia rodzinnego, to nie więcej niż sześcioro dzieci. W przypadku rodzeństwa dopuszcza się umieszczenie w rodzinie zastępczej większej liczby dzieci.

Centrum pomocy organizuje szkolenie rodzin zastępczych. Może zlecić jego prowadzenie również ośrodkom adopcyjno-opiekuńczym lub inny podmiotom. Zakres programowy szkolenia rodzin zastępczych obejmuje:

  • elementy prawa rodzinnego dotyczące praw dziecka,
  • wybrane elementy pedagogiki, psychologii rozwojowej i wychowawczej,
  • wiedzę i umiejętności rozpoznania oraz oceny sytuacji rodzinnej dziecka,
  • doskonalenie umiejętności opiekuńczych, radzenia sobie w trudnych sytuacjach,
  • podstawową wiedzę o uzależnieniach i ich wpływie na dziecko i rodzinę,
  • zagadnienia organizacji opieki nad dzieckiem,
  • zasady finansowania rodzin zastępczych,
  • zagadnienia dotyczące adaptacji do nowej sytuacji (tylko rodziny zastępcze pełniące funkcję pogotowia rodzinnego).

Wysokość pomocy pieniężnej na częściowe pokrycie kosztów utrzymania dziecka umieszczonego w rodzinie zastępczej, miesięcznie wynosi:

  • w przypadku dziecka w wieku do 7 lat – 60% kwoty zwanej podstawą,
  • w przypadku dziecka w wieku do 7 lat, otrzymującego zasiłek pielęgnacyjny – 80% podstawy,
  • w przypadku dziecka w wieku od 7 do 18 lat, umieszczonego w rodzinie zastępczej na podstawie ustawy z dnia 26 października 1982 roku o postępowaniu w sprawach nieletnich – 60% podstawy,
  • w przypadku dziecka w wieku od 7 do 18 lat, otrzymującego zasiłek pielęgnacyjny i umieszczonego w rodzinie zastępczej na podstawie ustawy, o której mowa wyżej, – 80% podstawy.

Starosta może przyznać rodzinie zastępczej jednorazowe świadczenie pieniężne na pokrycie niezbędnych wydatków związanych z potrzebami przyjmowanego do rodziny dziecka w wysokości do 150% podstawy.

W przypadku gdy na skutek zdarzenia losowego dziecko umieszczone w rodzinie zastępczej wymaga dodatkowej pomocy, starosta może przyznać rodzinie zastępczej na częściowe pokrycie skutków tego zdarzenia:

  • jednorazowe świadczenie pieniężne w wysokości do 50% podstawy albo okresowe świadczenie pieniężne w wysokości do 50% podstawy wypłacane przez okres trwania bezpośrednich skutków tego zdarzenia,
  • pomoc w formie rzeczowej o wartości do 50% podstawy.

Pomocy pieniężnej udziela się za okres pobytu dziecka w rodzinie zastępczej, począwszy od dnia, w którym dziecko zostało faktycznie umieszczone w tej rodzinie w wykonaniu orzeczenia sądu opiekuńczego.

Rodzice dziecka przebywającego w rodzinie zastępczej ponoszą odpłatność za pobyt dziecka w rodzinie zastępczej do wysokości miesięcznej pomocy pieniężnej, udzielanej na dziecko. W przypadku gdy jedno z rodziców płaci alimenty na dziecko umieszczone w rodzinie zastępczej, drugie z rodziców ponosi odpłatność do wysokości udzielanej na dziecko miesięcznej pomocy pieniężnej. W przypadku zaś, gdy jedno z rodziców nie żyje i dziecko otrzymuje z tego tytułu rentę rodzinną, drugie z rodziców ponosi odpłatność do wysokości udzielanej na dziecko miesięcznej pomocy pieniężnej. W sytuacji natomiast, gdy jedno z rodziców nie żyje a dziecko nie otrzymuje z tego tytułu renty rodzinnej, drugie z rodziców ponosi odpłatność do wysokości odpowiadającej połowie wysokości udzielanej na dziecko miesięcznie pomocy pieniężnej. Rodzice, którzy płacą alimenty na dziecko umieszczone w rodzinie zastępczej nie ponoszą odpłatności59.

58 T. Polkowski, Standardy usług profilaktyczno opiekuńczych, Towarzystwo NASZ DOM 1999, s. 44.

59 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 września 2001r., Rodziny zastępcze, Dz. U. 2001,

Nr 120, poz. 1284.

Prawa dziecka – przysposobienie

5/5 - (2 votes)

kontynuujemy prezentację pracy magisterskiej o Prawach dziecka

Rodzice są odpowiedzialni za los dziecka i na nich spoczywa obowiązek troski o jego rozwój i przygotowanie do samodzielności. Przysposobienie powoduje ustanie stosunku prawnego z rodzicami naturalnymi i nie może się dokonać bez zgody rodziców. Priorytetowa jest ochrona autonomii rodziny, której naruszenie ze strony właściwego organu państwowego uzasadniają tylko wyjątkowe okoliczności (artykuł 119 § 1 i 2). Zgody tej nie wymaga się w wypadku:

1)    pozbawienia rodziców władzy rodzicielskiej,

2)    gdy rodzice są nieznani,

3) gdy porozumienie z rodzicami napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody,

  • sądowego ustalenia ojcostwa bez przyznania ojcu władzy rodzicielskiej.

Poza tym sąd może, ze względu na szczególne okoliczności, orzec przysposobienie mimo braku zgody rodziców, jeżeli mają oni ograniczoną zdolność do czynności prawnych, a odmowa zgody jest oczywiście sprzeczna z dobrem dziecka. Oznacza to, że samo ograniczenie władzy rodzicielskiej rodzica dziecka nie uchyla obowiązku uzyskania jego zgody na przysposobienie. Ponadto ustawodawca nie różnicuje wymagania zgody rodziców od ich pełnej lub ograniczonej zdolności do czynności prawnych, a zatem jest potrzebna zgoda również małoletniej matki. Nie ma natomiast potrzeby uzyskania zgody jej przedstawiciela ustawowego74. Zgoda jest potrzebna również w razie ograniczonej zdolności do czynności prawnych rodzica, który został częściowo ubezwłasnowolniony. Jednak nowela z 1995 roku wprowadziła możliwość przysposobienia mimo odmowy rodziców mających ograniczoną zdolność do czynności prawnych, jeżeli odmowa jest sprzeczna z dobrem dziecka (artykuł 119 § 2 KRiO).

Odmowa zgody przez rodziców podlega ocenie sądu. Przede wszystkim ważne jest zbadanie czy źródło tkwi w rzeczywistych uczuciach rodziców względem dziecka, a sama odmowa zmierza do podtrzymania więzi rodzinnej.

Zgoda rodziców dotyczy konkretnego postępowania i konkretnego kandydata na przysposabiającego (artykuł 124 § 2 KRiO), tj. w razie orzeczenia przysposobienia pełnego lub niepełnego. Zaś w wypadku zamiaru ustanowienia przysposobienia pełnego – całkowitego (nieodwołalnego) rodzice mogą wyrazić zgodę na takie przysposobienie ich dziecka w przyszłości bez wskazania osoby przysposabiającej. Oświadczenie o wyrażeniu takiej zgody (nazywanej zgodą blankietową) składają rodzice przed sądem opiekuńczym, ale przed wszczęciem postępowania o adopcję i niezależnie od tego postępowania.

Zgodę na przysposobienie, niezależnie od jego rodzaju, rodzice mogą wyrazić dopiero po upływie 6 tygodni od urodzenia się dziecka. Chodzi o to, aby zgoda była rezultatem przemyślanej decyzji, zwłaszcza matki, które nie powinna decydować o losie swojego dziecka pod wpływem przeżyć związanych z porodem.

Zgoda rodziców jest aktem osobistym, nie jest wyłącznym wyrazem wykonywania władzy rodzicielskiej, chociaż z nią związanym. Osobisty charakter zgody wynika przede wszystkim z ochrony stosunku rodzicielskiego, a nie jest elementem reprezentacji dziecka75. W konsekwencji ani wyrażenia zgody, ani jej odwołania nie można dokonać przez pełnomocnika76. Zgoda rodziców jest jednak powiązana ze sprawowaniem władzy rodzicielskiej w ten sposób, że nie wymaga się jej w razie pozbawienia rodziców tej władzy lub nie przyznania jej ojcu pozamałżeńskiemu w postępowaniu o ustalenie ojcostwa (artykuł 1191 § 1 KRiO).

Sąd może orzec o przysposobieniu zarówno na wniosek jednej osoby, jak i na wniosek małżonków. W celu zapewnienia dziecku korzystnego środowiska rodzinnego podobnego do naturalnej rodziny preferuje się adopcję wspólną przez małżonków. Jednak nie można wykluczyć sytuacji, w której osoba samotna, a zwłaszcza kobieta, pomyślnie spełni rolę rodzicielską dla dobra dziecka. Można zgodzić się z poglądem, że za optymalne należy uznać przysposobienie wspólne przez małżonków, zaś adopcja przez jedną osobę wymaga w konkretnym przypadku szczególnie wnikliwej oceny pod kątem dobra dziecka77. Wspólnie mogą przysposobić tylko małżonkowie, tj. osoby, które zawarły małżeństwo zgodnie z artykułem 1 § 1-3 KRiO. Motywacji tej reguły należy szukać w generalnej zasadzie dobra dziecka. Przysposobienie wspólne może być skutkiem złożenia wniosku przez męża i żonę w tym samym postępowaniu i sąd orzeka w jednym orzeczeniu, że oboje małżonkowie wspólnie przysposabiają dziecko. Przysposobienie wspólne może także być efektem dwóch aktów o przysposobieniu tego samego dziecka, tj. najpierw przez jednego małżonka, a później przysposobienie tego samego dziecka przez drugiego małżonka za zgodą pierwszego. W wyniku przysposobienia wspólnego powstają dwa stosunki prawne: dziecko – przysposabiający mąż oraz dziecko – przysposabiająca żona78.

Przysposobić dziecko może także jedna osoba, chociaż pozostaje ona w związku małżeńskim. Takie przysposobienie pojawia się rzadko, ale w niektórych sytuacjach rodzinnych może być potrzebne. Tu konieczna jest jednak zgoda drugiego małżonka, jako że ze względu na dobro dziecka mogłoby nie znaleźć sprzyjającej mu rodziny. Poza tym przyjęcie do rodziny nowego członka jest istotną sprawą rodziny i oboje małżonkowie powinni w tej sprawie wyrazić zgodę.

74 Orzeczenie SN z 13.12.1994 r.

75 Orzeczenie SN z 27.07.1964 r., OSNCP 1965, poz. 105.

76 Orzeczenie SN z 17.06.1983 r., OSN 1984, poz. 73.

77 J. Ignatowicz, Komentarz, Warszawa 1993, s. 550.

78 Orzeczenie SN z 08.08.1967 r., I CR 120/67, OSNCP 1968, poz. 210.

Kontynuacja myśli wolnościowej w ujęciu Murray’a N. Rothbarda

5/5 - (3 votes)

Od lat sześćdziesiątych funkcjonuje w amerykańskiej myśli politycznej termin „libertarianizm” (libertarianism) – jeszcze jeden pean na cześć wolności. Początkowo terminem tym obejmowano wszystkie nurty neoliberalizmu amerykańskiego XX wieku.[1]

Później zawężono jego sens do kręgu kontynuatorów myśli Ludwiga von Misesa. Jeszcze później, w tak węziej pojmowanym libertarianizmie, wyodrębnił się nurt radykalny i nurt bardziej umiarkowany. W odróżnieniu od Hayeka, który wyjaśniał kapitalizm wolnorynkowy w kategoriach empirycznej ewolucji społeczeństw, von Mises, a w ślad za nim libertarianie, pojmowali sens kapitalizmu wolnorynkowego w uniwersalnych kategoriach spekulatywnego modelu idealnego, odpowiedniego jednak do rzeczywistych stosunków ekonomicznych. Libertarianie postulowali minimalizowanie władzy państwowej na życie jednostki aż do zupełnego jego zniesienia – zastąpienia mechanizmami wolnorynkowymi prowadzącymi do całkowitej prywatyzacji[2].

Zminimalizowane państwo objawia się w zminimalizowanej regulacji prawnej ograniczonej do stanowienia norm zakazuj ących jednostce działań przeciwko innym jednostkom (np. zabójstw, kradzieży), niezakazujących w imię obrony wolności indywidualnej jakichkolwiek działań przeciwko sobie (np. samobójstw, eutanazji, narkotyzowania się, alkoholizmu, prostytucji) i niezakazujących działań na rzecz innych jednostek (np. płacenia podatków, świadczeń socjalnych). Według libertarianizmu ład międzynarodowy wyzbyty militarystycznych dążeń agresywnych, a nawet dążeń interwencjonistycznych i paternalistycznych, miałby się opierać na swobodnej wymianie rynkowej jednostek z różnych krajów, niehamowanej granicami państwowymi[3].

Libertarianizm nie jest ani libertynizmem, ani hedonizmem. Nie twierdzi on, że „ludzie mogą czynić wszystko, co chcą i nikt nie ma prawa się w to wtrącać”. Libertarianizm proponuje raczej koncepcję społeczeństwa, w którym wolność podlega prawu, w którym jednostki mogą realizować swoje cele, dopóki szanuj ą równe prawa innych. Rządy prawa oznaczają, że jednostki podporządkowują się ogólnie stosowanym spontanicznie powstałym regułom prawa, a więc nie arbitralnym nakazom. Reguły te powinny chronić wolność jednostek, aby te z kolei mogły realizować własne koncepcje szczęścia. Nie powinny być one ukierunkowane na realizację jakiegoś określonego celu[4].

Libertarianie wierzą w istnienie naturalnej harmonii interesów wśród pokojowo nastawionych i przedsiębiorczych ludzi żyjących w sprawiedliwym społeczeństwie. Konflikty rodzą się wtedy, gdy rząd zaczyna rozdawać nagrody pod wpływem presji politycznej. Libertarianie zawsze byli przeciwko wojnom. Zdawali sobie bowiem sprawę, że wojna powoduje z jednej strony śmierć i zniszczenie na wielką skalę, rozkład rodziny i życia gospodarczego, a z drugiej – co może tłumaczyć fakt, iż rządzący nie zawsze podzielają popularne dążenie do pokoju – prowadzi do zwiększenia klasy panującej[5].

Głównym orędownikiem tego nurtu pozostaje Murray Rothbard (1926 – 1995), profesor ekonomii Uniwersytetu w Las Vegas, działacz Partii Libertariańskiej, autor m.in. książek Człowiek, ekonomia i państwo (1926), Władza i rynek (1970) i okrzykniętej manifestem libertarianizmu książki O nową wolność (1973). Rothbard nadał wolności cech wartości absolutnej, podobnie jak anarchizm, toteż jego pomysły zwane są anarchokapitalizmem. Z równego prawa naturalnego do wolności i własności wynika, że każdy powinien decydować samodzielnie o własnym losie aż po samounicestwienie. Ten racjonalny i naturalny porządek zakłóca istnienie państwa, które jest złem absolutnym.

Państwo to największa mafia wszechczasów, utrzymywana z kradzieży, jaką są podatki, uzasadnianą przez płatnych ideologów, jakimi są intelektualiści, bronioną przez żołnierzy – niewolników przymuszanych do obowiązkowej służby wojskowej. Rothbard rozważa możliwość całkowitego zniesienia państwa i zastąpienia go niczym nie skrępowanym systemem wolnorynkowym, na którym konkurowałyby ze sobą różnorodne przedsiębiorstwa prywatne oferujące nie tylko tradycyjne usługi, lecz również w zakresie policyjnym, wymiaru sprawiedliwości, obronności kraju etc. Zarówno w stosunkach wewnętrznych, jak i międzynarodowych należałoby wykluczyć jakikolwiek przymus i pozwolić ludziom żyć w warunkach wolności na zasadach dobrowolności współpracy[6].

Metoda Austriaków została doskonale opisana w dziełach Ludwiga von Misesa, który filozoficzne podstawy odnajdywał u Immanuela Kanta. Najwybitniejszy uczeń Misesa, Murray Rothbard, wolał z kolei, zgodnie z tradycja empiryczną, szukać poparcia u Arystotelesa i Tomasza z Akwinu . Dziełem Rothbarda była synteza trzech różnych poglądów wywodzących się z różnych tradycji, szkół myślenia, sfer społecznych. Trzy tematy uważane za obce sobie czy wręcz wrogie splótł w filozofię, która zdominowała współczesny ruch wolnościowy. Pierwszą z tradycji była doktryna austriackiej szkoły ekonomicznej, czyli radykalna obrona leseferystycznego kapitalizmu, wolnej gospodarki i swobody umów. Drugą  tradycją był indywidualistyczny anarchizm, z którego Rothbard wziął najbardziej wartościowe elementy – teoretyczne uzasadnienie koncepcji „samoposiadania”. Trzecią tradycją, którą Rothbard i jego krąg włączyli w swój system był izolacjonizm – antyinterwencjonistyczna polityka zagraniczna amerykańskiej Starej Prawicy (Old Rright)[7] [8].

Rothbard uczęszczał na seminarium Misesa na Uniwersytecie Nowojorskim (New York University) od pierwszego spotkania. Jako jego uczeń bronił i rozwijał jego idee, oraz wprowadził tradycję Szkoły Austriackiej na nowe poziomy, a także zintegrował ją z teorią polityczną. Szkoła Austriacka była wcześniej w dużej mierze europejskim ruchem intelektualnym. Mises zmienił to wraz ze swoją emigracją do Stanów Zjednoczonych. Rothbard zakończył ten proces, w wyniku czego punktem ciężkości szkoły nie jest już Europa, lecz Ameryka, kraj, którego fundamenty zarówno Rothbard jak i Mises bardzo podziwiali. Man, Economy, and State, największa praca Rothbarda, była kluczem do odrodzenia ekonomii austriackiej po śmierci Misesa. Rozpoczynając pracę na fundamencie filozoficznym, Rothbard zbudował gmach teorii ekonomicznej i niezłomny mur ochronny dla wolnego rynku. Jak Mises, nie patrzył na „homo economicus”, lecz na człowieka działającego, który radzi sobie z rzadkością czasu i surowców[9].

Murray Rothbard, uczeń von Misesa, pisał, że analiza prakseologiczna „bierze jako fundamentalną przesłankę istnienie ludzkiego działania. Jeżeli udowodni się, że ludzkie działanie jest koniecznym atrybutem istnienia ludzi, reszta prakseologii (…) polega na opracowaniu logicznych implikacji pojęcia działania”. Sam von Mises wyraził tą myśl bardziej szczegółowo: „Jako myślący i działający ludzie podejmujemy sens pojęcia działania. Rozumiejąc sens tego pojęcia, chwytamy jednocześnie ściśle związane z nim pojęcie wartości, bogactwa, ceny, kosztu. Wszystkie one tkwią z konieczności w pojęciu działania, a obok nich pojęcie wartościowania, skali wartości i znaczenia, braku i obfitości, korzyści, niekorzyści, sukcesu, zysku i straty. Logiczne odsłanianie tych wszystkich pojęć i kategorii w ich systematycznym wynikaniu z fundamentalnej kategorii działania, a także wykazanie koniecznego związku między nimi, stanowi naczelne zadanie naszej nauki”[10].

Libertariańskie kredo opiera się na jednym centralnym pewniku: żaden człowiek, ani grupa ludzi, nie ma prawa do agresji skierowanej przeciwko osobie lub własności innego człowieka. Twierdzenie to można nazwać „aksjomatem nieagresji”. „Agresję” definiuje się jako zainicjowanie użycia lub groźbę użycia fizycznej przemocy przeciwko osobie lub własności innego człowieka. Agresja jest więc synonimem naruszenia praw. Libertarianin nie godzi się na jakąkolwiek indywidualną lub grupową agresję skierowaną przeciwko innym osobom i ich własności, a za głównego, dominującego i najważniejszego agresora naruszającego prawa jednostki na przestrzeni dziejów i obecnie uważa państwo. W odróżnieniu od innych myślicieli, zarówno lewicowych, jak i prawicowych czy centrowych, libertarianin odmawia przyznania państwu moralnej sankcji dla podejmowania przez nie działań, które niemal wszyscy uważaj ą za niemoralne, nielegalne i przestępcze, gdy popełniane są przez jednostkę lub grupę osób. Krótko mówiąc, libertarianin obstaje przy zasadzie, by prawo moralne stosować do wszystkich podmiotów i nie czynić wyjątków dla żadnej jednostki ani grupy[11].

Na współczesnej amerykańskiej scenie politycznej libertarianie nie są ani prawicą, ani lewicą. W przeciwieństwie do współczesnych liberałów i konserwatystów libertarianie wierzą w indywidualną wolność i ograniczony rząd. Niektórzy dziennikarze mówią, że libertarianie są konserwatywni w sprawach gospodarczych i liberalni w kwestiach społecznych. Właściwsze wydaje się jednak stwierdzenie, że to współcześni liberałowie są libertarianami w (pewnych) kwestiach społecznych i etatystami w gospodarczych, podczas gdy konserwatyści są libertarianami w (pewnych) gospodarczych kwestiach, a etatystami w społecznych. Libertarianizm jest czasami oskarżany o surowość i dogmatyzm. W rzeczywistości tworzy on jedynie ramy dla społeczeństwa, w którym wolne jednostki mogą żyć wspólnie, w spokoju i harmonii, podejmując wysiłek, aby, jak ujął to Jefferson, „dążyć do doskonalenia się i wykazania przedsiębiorczością”. Społeczeństwo utworzone w ramach wyznaczonych przez libertarianizm jest najbardziej dynamicznym i kreatywnym, jakie kiedykolwiek istniało w historii. Prowadzi ono do niespotykanego postępu w nauce i technice i nienotowanego od czasów liberalnej rewolucji z końca XVIII wieku wzrostu standardu życia. W społeczeństwie libertariańskim rozpowszechniona jest dobroczynność, gdyż rodzi się z życzliwości, a nie pod wpływem państwowego przymusu[12] [13].

Myśl libertariańska kładzie więc główny nacisk na przeciwstawienie się wszelkiej agresji skierowanej przeciwko prawom własności jednostki. Kwestionuje jakiekolwiek naruszenie prawa jednostki do dysponowania swoj ą osobą oraz dobrowolnie nabytymi przedmiotami materialnymi. W odniesieniu do pojedynczych przestępców i gangów libertariańskie kredo nie różni się niczym od powszechnej opinii. Niemal wszyscy ludzie i wszystkie teorie zgodnie potępiaj ą takie przypadki naruszenia czyjeś własności i nietykalności osobistej. Ale tym, co zasadniczo odróżnia libertarian od innych, jest ich pogląd na rolę państwa jako agresora, a nie różnice w podejściu do indywidualnie popełnianych przestępstw. Libertarianie uważają bowiem państwo za największego, odwiecznego i najlepiej zorganizowanego agresora naruszającego nietykalność osób i ich mienia na skalę masową. Libertariańskie kredo możemy więc przedstawić jako: absolutne prawo każdego człowieka do posiadania własnego ciała; równie niepodważalne prawo do posiadania i dysponowania zasobami materialnymi, które sam znalazł i przekształcił; a w konsekwencji: absolutne prawo do wymiany i przekazywania praw własności każdemu, kto wyraża zgodę na ich wymianę lub przyjęcie.

Godność jednostki w pojęciu libertarian jest czymś, co przyczynia się do podniesienia społecznego dobrobytu. Libertarianizm przynosi korzyści nie tylko jednostkom, lecz także społeczeństwu. Podstawą do libertariańskiej analizy społecznej jest metodologiczny indywidualizm, a więc przekonanie, że tylko jednostka podejmuje działania. Etyczną czy normatywną podstawę libertarianizmu stanowi poszanowanie godności i wartości każdej (innej) jednostki[14]. Jedną z głównych przyczyn, dla których rachunek ekonomiczny w socjalizmie okazał się niemożliwy, jest brak własności prywatnej. Każda własność musi być przez kogoś posiadana[15]. To nie prawo własności się ochrania, lecz prawo do własności. Własność sama w sobie nie posiada przecież praw; za to człowiek, jednostka, ma trzy wielkie prawa, równie nietykalne przed arbitralną ingerencją: prawo do swojego życia, prawo do swojej wolności, prawo do swojej własności. Te trzy prawa są tak ściśle powiązane ze sobą, iż w istocie stanowią jedno prawo. Dać człowiekowi jego życie a odmówić wolności to odebrać mu wszystko, co sprawia, że jego życie jest coś warte. Dać mu jego wolność lecz odebrać własność, która jest owocem i oznaką wolności, to uczynić go niewolnikiem[16].

Wszyscy ludzie maj ą pewne fundamentalne prawa. Są naturalne, gdyż wywodzą się bezpośrednio z praw natury; są absolutne, gdyż istniej ą niezależnie od przynależności człowieka do społeczeństwa; są wieczne, gdyż nigdy i nigdzie nie różnią się swoj ą treścią; są podstawowe, gdyż są niezbędne do istnienia człowieka właśnie jako człowieka, i wreszcie są one niezbywalne, gdyż w żaden sposób nie można ich człowieka pozbawić. Zwłaszcza pięć praw ma taki charakter: prawo do życia, wolności, własności, szczęścia oraz do wolności sumienia[17]. Życie, wolność i własność istniej ą nie dlatego, że ludzie stworzyli takie prawa. Przeciwnie, to istnienie życia, wolności i własności było głównym powodem, dla którego ludzkie prawa powstały[18]. Zasada poszanowania jednostki wyrażona została w sformułowaniu Immanuela Kanta, że każda osoba winna być traktowana nie jako środek, lecz jako cel. Libertarianizm jest rodzajem indywidualizmu odpowiednim dla wolnego społeczeństwa, w którym traktuje się dorosłych jako dojrzałych ludzi, zezwalając im – nawet jeśli popełniają błędy – na ich własne decyzje i ufając, że znajdą oni swoją najlepszą drogę życiową[19].

Socjalizm był hybrydą, bo usiłował osiągnąć liberalne cele, takie jak wolność, pokój i harmonijny rozwój przemysłu, za pomocą narzucenia starych metod konserwatystów: etatyzmu, kolektywizmu i hierarchii przywilejów. Tymczasem cele te można osiągnąć tylko na drodze wolności i oddzielenia państwa od praktycznie wszystkiego. Ruch socjalistyczny był skazany na upadek i rzeczywiście poniósł żałosną klęskę w wielu krajach, w których przejął władzę w XX wieku . Sprowadził tylko bezprecedensowy despotyzm, głód i przeraźliwą nędzę. Aż do narodzin socjalizmu klasyczni wolnościowi liberałowie stanowili „lewicę”, a nawet „skrajną lewicę”. Jeszcze w 1848 roku tak wojowniczy leseferysta jak Frederic Bastiat siedział w Zgromadzeniu Narodowym po lewej stronie. Klasyczni liberałowie pojawili się na Zachodzie jako partia radykalna, rewolucyjna, partia nadziei i zmian w imię wolności, pokoju i postępu. Liberałowie popełnili poważny błąd strategiczny, pozwalając się podejść socjalistom pozującym na „lewicowców”. W rezultacie liberałowie wylądowali w środku między przeciwstawnymi obozami konserwatystów i socjalistów. Ponieważ libertarianizm nie jest niczym innym niż partią zmiany i poszerzania obszaru wolności, to zaniechanie pełnienia tej roli oznaczało w dużej mierze utratę racji bytu – jeśli nie w rzeczywistości, to przynajmniej w odbiorze społecznym .

Komuniści, jak każda partia rewolucyjna, zmierzali w istocie do zaostrzenia konfliktów społecznych, podczas gdy liberalne reformy mogły w przypadku sukcesu prowadzić do ich złagodzenia i, tym samym, osłabienia racji rewolucyjnych. Dlatego liberalizm musiał być przez komunistów zwalczany jako groźny przeciwnik polityczny i konkurent. Paradoksalnie mówiąc, w krajach, gdzie był on silniejszy i mocniej zakorzeniony w życiu publicznym, łatwiej można go było zlekceważyć jako jedną z wielu formacji tradycyjnych . Przyjęta przez komunistów koncepcja „dyktatury proletariatu” wykluczała na dłuższą metę tolerowanie jakichkolwiek poglądów innych niż własne, przy czym nawet te ostatnie zostały szybko poddane daleko posuniętej reglamentacji, tak że brak wolności dotyczył faktycznie nie tylko rzeczywistych i domniemanych wrogów komunizmu, lecz również jego szczerych wyznawców .

Żaden z socjalistycznych, komunistycznych i totalitarnych rządów nie jest w stanie produkować dostatecznie wiele, aby zaspokoić potrzeby swoich obywateli. Nie ma żadnego socjalistycznego lub komunistycznego kraju, który odniósłby sukces, którym można mierzyć swobodą ludzi w dokonywaniu osobistych wyborów [20] [21] [22] [23] i posiadaniem obfitości dóbr materialnych i usług. W krajach tych ciągle czegoś brakuje i coraz większej liczbie ich mieszkańców nie podoba się to, że są pozbawieni samodzielności . Istotą wolnego rynku i cechą stanowiącą o jego pięknie jest to, że poszczególne firmy i przedsiębiorstwa, konkuruj ąc ze sobą, posługuj ą się całą gamą środków służących do produkcji coraz to nowszych towarów i usług: doskonalą jakość, usprawniają technologię, obniżaj ą koszty, błyskawicznie reaguj ą na oczekiwania konsumentów[24] [25].

Rządy, w przeciwieństwie do wszystkich innych organizacji, nie osiągają swoich dochodów w postaci zapłaty za świadczone usługi. W związku z tym rządy maj ą do czynienia z innymi problemami gospodarczymi niż pozostałe podmioty[26] [27] [28].

Wolnościowy ekonomista może tylko w ogólnych zarysach nakreślić, jak wolny rynek mógłby się rozwijać, gdyby nie był krępowany obowiązującymi obecnie ograniczeniami. Może zaledwie wskazywać drogę do wolności i wzywać rząd do usunięcia się z niej, do zaprzestania praktyk krępuj ących moce produkcyjne i siły twórcze społeczeństwa, które mogą ujawnić się wyłącznie przez dobrowolną działalność na wolnym rynku. Dzięki teorii ekonomicznej i historycznym doświadczeniom wiemy tylko, że wolny rynek w każdej dziedzinie radzi sobie bez porównania lepiej niż przymusowy monopol biurokratycznego rządu . Wolność oznacza twoje prawo do kształtowania twych własnych instytucji. Oznacza to prawdziwie wolny rynek we wszystkim, od idei do idiosynkrazji. Oznacza to, że ludziom wolno zbiorowo lub indywidualnie organizować zasoby ich bezpośredniej wspólnoty; oznacza to swobodę posiadania tam, gdzie się tego chce sądownictwa opartego na wspólnocie. „My, wolnościowcy, nie sprzeciwiamy się samemu w sobie rządowi, ale przestępstwu, niesprawiedliwym lub przestępczym tytułom własności; jesteśmy nie za „prywatną” własnością samą w sobie, ale za sprawiedliwą, nieobciążoną winą, nie – przestępczą prywatną własnością”.


[1]  Zob. prof. Murray Newton Rothbard (załącznik 3)

[2]  Mises, uważając rząd za konieczny nie traktuje go jednak jako „zła koniecznego”. Twierdzi natomiast, że rząd, jest z konieczności przeciwieństwem wolności. Gwarantując wolność pozostaje z nią w zgodzie jeśli jej zakres ogranicza się do tego, co nazywa się wolnością ekonomiczną. Szerzej na ten temat: L. von Mises, Liberalizm w tradycji klasycznej…, s. 56 – 61.

[3] R. Tokarczyk, op. cit., s. 69 i 70.

[4] D. Boaz, Libertarianizm, Poznań 2005, s. 32.

[5] Ibidem, s. 33 – 34.

[6] R. Tokarczyk, op. cit., s. 70.

[7] M. Machaj, J. Lewiński, Szkoła austriacka o filozofii i o cyklach.

[8] P. Wipler, Społeczność bez państwa, „Najwyższy Czas!” nr 18 – 19, z 3 – 10 maja 2003, s. 35 i 36.

[9]  Llewellyn H. Rockwell, Jr., tłum. J. Lewiński, Murray Newton Rothbard.

[10] R. Legutko, Spory o kapitalizm, Kraków 1994, s. 169 i 170.

[11]   M. Rothbard, O nową wolność. Manifest libertariański, tłum. W. Falkowski.

[12] D. Boaz, op. cit., s. 38 – 81.

[13]  M. Rothbard, O nową wolność…

[14]  D. Boaz, op. cit., s. 129.

[15]  Ibidem, s. 200.

[16]  G. Sutherland, Sędzia Sądu Najwyższego USA, [w:] M. Spangler, Fałsz politycznych frazesów. Prawa człowieka a natura państwa, tłum. J. Kłos.

[17]  W. Osiatyński, Ewolucja amerykańskiej myśli społecznej i politycznej…, s. 89.

[18]  F. Bastiat, Prawo, tłum. P. Mroczkowski.

[19]  D. Boaz, op. cit., s. 129 – 139.

[20]  Należy pamiętać, że w czasach, gdy tworzył Mises, „postępowi” myśliciele społeczni jako przyszłościową ideę głosili demokratyczny egalitaryzm. Kapitalizm był dla takich ludzi systemem odrażającym, reliktem arystokratycznej i feudalnej przeszłości. Sądzili oni, że odpowiednikiem demokracji w sferze gospodarki musi być socjalizm. Zob. Robert P. Murphy, Mises i Rothbard o suwerenności konsumenta, tłum. W. Falkowski.

[21] M. Rothbard, O nową wolność…

[22] J. Szacki, Liberalizm po komunizmie, brak miejsca wydania, 1994, s. 85.

[23] Ibidem, s. 87.

[24] K. Hess, Kapitalizm, brak miejsca i daty wydania, s. 31.

[25] M. Rothbard, O nową wolność…

[26] M. Rothbard, Co rząd zrobił z naszym pieniądzem, tłum. W. Falkowski, s. 71.

[27] M. Rothbard, O nową wolność…

[28] M. Rothbard, K. Hess, Libertarianizm -fragmenty artykułu z 1969 roku.