Założenia Konstytucji 3- go Maja- ciąg dalszy

5/5 - (2 votes)

Utrzymując poddaństwo Konstytucja pozbawiała szlachtę prawa najwyższej zwierzchności wobec poddanych. Indywidualne umowy chłopów z dziedzicami o zamianę pańszczyzny na czynsz teraz nie mogły już być samodzielnie unieważniane przez szlachtę.

„Lud rolniczy, spod którego ręki płynie najobfitsze bogactw krajowych źródło, który najliczniejszą w narodzie stanowi ludność, a zatem najdzielniejszą kraju siłę, tak przez sprawiedliwość, ludzkość i obowiązki chrześcijańskie, jako i przez własny nasz interes dobrze zrozumiany, pod opiekę prawa i rządu krajowego przyjmujemy, stanowiąc: iż odtąd jakiebykolwiek swobody, nadania lub umowy dziedzice z włościanami dóbr swoich autentycznie ułożyli, czyli by te swobody, nadania i umowy były z gromadami, czyli też z każdym osobno wsi mieszkańcem zrobione, będą stanowić wspólny i wzajemny obowiązek podług rzetelnego znaczenia, warunków i opisu zawartego w takowych nadaniach i umowach pod opiekę rządu krajowego podający. Układy takowe i wynikające z nich obowiązki przez jednego właściciela gruntu dobrowolnie przyjęte, nie tylko jego samego, ale i następców jego lub prawa nabywców tak wiązać będą, że ich nigdy samowolnie odmieniać nie będą mocni.

Nawzajem włościanie jakiejkolwiek bądź majętności od dobrowolnych umów, przyjętych nadań i z nimi złączonych powinności usuwać się inaczej nie będą mogli, tylko w takim sposobie i z takimi warunkami, jak w opisach tychże umów postanowione mieli, które czy na wieczność, czyli do czasu przyjęte, ściśle ich obowiązywać będą. Zawarowawszy tym sposobem dziedziców przy wszelkich pożytkach od włościan im należących, a chcąc jak najskuteczniej zachęcić pomnożenie ludności krajowej, ogłaszamy wolność zupełną dla wszystkich ludzi tak nowo przybywających, jako i tych, którzy by pierwej z kraju oddaliwszy się, teraz do Ojczyzny powrócić chcieli, tak dalece, iż każdy człowiek do państw Rzeczypospolitej nowo z którejkolwiek strony przybyły lub powracający, jak tylko stanie nogą na ziemi polskiej, wolnym jest zupełnie użyć przemysłu swego jak i gdzie chce, wolny jest czynić umowy na osiadłość, robociznę lub czynsze, jak i dopóki się umówi, wolny jest osiadać w mieście lub na wsiach, wolny jest mieszkać w Polszcze lub do kraju, do którego zechce, powrócić, uczyniwszy zadosyć obowiązkom, które dobrowolnie na siebie przyjął”[1].


[1] Konstytucja 3 Maja. Rozdział IV. Chłopi włościanie.

Konstytucja 3- go Maja

5/5 - (2 votes)

„Szanując pamięć przodków naszych jako fundatorów rządu wolnego, stanowi szlacheckiemu wszystkie swobody, wolności, prerogatywy pierwszeństwa w życiu prywatnym i publicznym najuroczyściej zapewniamy, szczególniej zaś prawa, statuta i przywileje temu stanowi od Kazimierza Wielkiego, Ludwika Węgierskiego, Władysława Jagiełły i Witolda brata jego, wielkiego książęcia litewskiego, nie mniej od Władysława i Kazimierza Jagiellończyków, od Jana Alberta, Aleksandra i Zygmunta Pierwszego braci, od Zygmunta Augusta, ostatniego z linii jagiellońskiej, sprawiedliwie i prawnie nadane, utwierdzamy, zapewniamy i za niewzruszone uznajemy.

Godność stanu szlacheckiego w Polszcze za równą wszelkim stopniom szlachectwa, gdziekolwiek używanym, przyznajemy. Wszystką szlachtę równymi być między sobą uznajemy, nie tylko co do starania się o urzędy i o sprawowanie posług Ojczyźnie, honor, sławę, pożytek przynoszących, ale oraz co do równego używania przywilejów i prerogatyw stanowi szlacheckiemu służących.

Nade wszystko zaś prawa bezpieczeństwa osobistego, wolności osobistej i własności gruntowej i ruchomej, tak jak od wieków każdemu służyły, świętobliwie nienaruszenie zachowane mieć chcemy i zachowujemy; zaręczając najuroczyściej, iż przeciwko własności czyjejkolwiek żadnej odmiany lub ekscepcji w prawie nie dopuścimy; owszem, najwyższa władza krajowa i rząd przez nią ustanowiony żadnych pretensji pod pretekstem iurium regalium (2) i jakimkolwiek innym pozorem do własności obywatelskich bądź w części, bądź w całości rościć sobie nie będzie.

Dla czego bezpieczeństwo osobiste i wszeiką własność komukolwiek z prawa przynależną jako prawdziwy społeczności węzeł, jako źrenicę wolności obywatelskiej szanujemy, zabezpieczamy, utwierdzamy i aby na potomne czasy szanowane, ubezpieczone i nienaruszone zostawały, mieć chcemy. Szlachtę za najpierwszych obrońców wolności i niniejszej konstytucji uznajemy. Każdego szlachcica cnocie, obywatelstwu i honorowi jej świętość do szanowania, jej trwałość do strzeżenia poruczamy jako jedyną twierdzę Ojczyzny i swobód naszych”[1].

Mieszczanie otrzymali szerokie prawa, posiadający nieruchomości miejskie otrzymali niemalże takie same prawa, jak do tej pory szlachta.

„Prawo na teraźniejszym sejmie zapadłe pod tytułem Miasta nasze królewskie wolne w państwach Rzeczypospolitej w zupełności utrzymane mieć chcemy i za część niniejszej konstytucji deklarujemy, jako prawo wolnej szlachcie polskiej dla bezpieczeństwa ich swobód i całości wspólnej Ojczyzny nową, prawdziwą i skuteczną dające siłę”[2].


[1] B. Banaszek, Prawa człowieka: geneza, koncepcje, ochrona, Wrocław 1993, s. 49-50.

[2] Ibidem, s. 51.

Konstytucja Stanów Zjednoczonych Ameryki a prawa człowieka

5/5 - (3 votes)

Pojęcie praw człowieka rozpowszechniło się w drugiej połowie osiemnastego wieku. Zaczęto je umieszczać w powstających konstytucjach państw, poświęcając im często osobny rozdział lub uzupełniającą konstytucję ustawę konstytucyjną. Zapisano jest w amerykańskiej Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych z 1776 roku i francuskiej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 roku. W aktach tych następuje potwierdzenie niezbywalnych praw człowieka oraz gwarantowanie ich nienaruszalności.

Konstytucja Stanów Zjednoczonych Ameryki z dnia 17 września 1787 roku wprowadzała definitywnie ustrój federacyjny nowo powstałego państwa, republikańską formę rządów i zwierzchnictwo narodu. Pierwsza z nich pomyślana była jako wykluczenie monarchii i absolutyzmu. Druga zaś wykazywała, że nie już poszczególne stany są źródłem przekazania uprawnień władzom związkowym, a cały naród, od którego pochodzi wszelka władza, zarówno stanowa, jak i federalna. Sprawiło to, że Stany Zjednoczone stały się państwem bardziej jednolitym, aniżeli były pod rządami „Artykułów Konfederacji”.

Konstytucja Stanów Zjednoczonych bywa bardzo często interpretowana jako „karta praw”. Wynika to z tego, że zostały w niej zawarte nienaruszalne swobody obywateli, których rząd nie może naruszać, a także prawo do swobodnego angażowania się w działalność według własnego wyboru.

Poszczególne stany zachowały niezależność we wszystkich sprawach, które nie są w konstytucji wyraźnie uznane za sprawy wspólne. Posiadały one, obok konstytucji federalnej, odrębne ustawy zasadnicze, uchwalane przez stanowe konwencje, do czego wzywał II Kongres Kontynentalny. Konstytucje te były bardzo do siebie podobne, w szczegółach wykazując tylko różnice.